20:00· 25 WRZ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Po bardzo obiecującym – aczkolwiek przegranym meczu z Hydrą Volleyball Team – zespół Floty przystępował do drugiego meczu w czwartkowy wieczór. Drugim rywalem ekipy Karoliny Kirszensztein była ekipa Wolves Volley i o ile w meczu z Hydrą to rywal był faworytem, tak w konfrontacji z ‘Wilkami’, więcej szans na tryumf dawaliśmy Flocie. Początek spotkania zapamiętamy ze sporej liczby błędów ‘Watahy’, która jeśli już atakowała, to najczęściej w taśmę. Z czasem po dobrej serii przy zagrywce Michała Łubińskiego, Wolves Volley odrobili straty i sami wysunęli się na prowadzenie 16-13. Trzeba przyznać, że spory udział w całej sytuacji mieli tu gracze Floty, którzy popełniali mnóstwo prostych błędów (21-18). Środkowa partia przez bardzo długi fragment układała się rewelacyjnie dla Wolves Volley, którzy po ataku najlepszego gracza meczu – Tomasza Głębockiego, objęli prowadzenie 15-10. Choć wszystko wskazywało na to, że ‘Wataha’ będzie po chwili cieszyła się z wygrania spotkania, to w ich grze coś się zacięło. Zamiast postawić kropkę nad ‘i’, Wolves Volley nie mieli pomysłu na zatrzymanie rewelacyjnie dysponowanego Krystiana Malinowskiego. Już po chwili Flota zdołała wyrównać (18-18) i wykorzystując swoje ‘momentum’ cieszyli się z doprowadzenia do wyrównania w setach (24-22). Ostania odsłona rozpoczęła się świetnie dla Floty, gdzie prym wiódł Krystian Malinowski. Po kilku punktach atakującego, Flota prowadziła 6-4. W dalszej części seta rozkręcił się jednak Tomasz Głębocki, który w trzecim secie był bardzo skuteczny i poprowadził Wolves Volley do wygranej w secie do 16. Dzięki wygranej Wolves Volley wskakują na ósme miejsce w lidze i zdecydowanie poprawiają swoją sytuację. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota TGD Team
Wolves Volley








