20:45· 13 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Nie da się przejść obojętnie wobec tego, co wyprawia w obecnej kampanii Flota TGD Team. Cóż to jest za rozstrzał. Z jednej strony potrafią grać naprawdę świetnie, zgarniają tytuł zawodnika czy nawet drużyny tygodnia. Kiedy z kolei stawiamy na to, że ograją swojego rywala za komplet oczek… ci totalnie zawodzą. To oczywiście nie jest jedyny problem Floty, bo po porażce wracają oni do punktu wyjścia. Gdyby wczoraj wygrali, to już chyba tylko cud mógłby sprawić, że skończyliby sezon za Sharksami. Dziś już tego nie wiadomo. Różnica pomiędzy dziewiątą Flotą a trzynastymi Sharksami to zaledwie trzy punkty. Ech – mistrzowie komplikowania sobie sytuacji. Nie od początku poniedziałkowego meczu było z ich perspektywy jednak źle. Spotkanie rozpoczęło się dla graczy Karoliny Kirszensztein wybornie. Zdecydowana i niekwestionowana przewaga 'Flociarzy’ sprawiła, że ci cieszyli się po chwili ze zwycięstwa do 13. Pomiędzy setami w obozie Sharks zdano sobie chyba sprawę, że tak grając – los drużyny w dalszej części sezonu będzie przesądzony. Nie wiemy, co zadziało się w obozie 'Rekinów’, ale od początku drugiej partii zobaczyliśmy drużynę zupełnie odmienioną. Lepszą. Skuteczniejszą. Taką, która zdołała zniwelować atuty swoich rywali. Już na początku seta 'Rekiny’ wysunęły się na prowadzenie 9-5 i choć Flota zdołała się zbliżyć do rywala na jeden punkt, ostatnie słowo należało do beniaminka (21-19). W trzeciej partii absolutnie kluczowym momentem seta był jego półmetek, gdzie ze stanu 10-10, po kilku skutecznych atakach dobrze dysponowanego Artura Kuleszy, Sharksi wysunęli się na prowadzenie 14-10. Końcowa faza seta to fragment, gdzie poczuliśmy déjà vu. Flota próbowała, ale były to próby daremne (21-19).
Ładowanie wyników...
Statystyki zawodników będą dostępne wkrótce.
Flota TGD Team
Sharks








