20:15· 23 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Dobra, bo to przestaje się robić śmieszne. Kilkanaście dni temu po jednym ze spotkań MiszMaszu zaczęliśmy się zastanawiać, czy da się utrzymać w trzeciej lidze, notując wyłącznie przegrane w stosunku 1-2. Wówczas nie zdawaliśmy sobie jednak sprawy z tego, jak bardzo poważnie podeszli do tego wyzwania gracze Rafała Wróblewskiego. Pisząc jednak zupełnie serio – jest wręcz nieprawdopodobne, ile pecha mają w obecnej kampanii gracze MiszMaszu. Zazwyczaj bywa bowiem tak, że to się rozkłada 50-50. Raz się uda, raz się nie uda. Prawie nigdy nie jest tak, że słońce świeci wyłącznie na dom sąsiada, a u nas ciągle pada deszcz. Prawie – bo możesz grać w MiszMaszu. Wówczas działasz jak magnes i ściągasz na siebie kłopoty. Szanse na zwycięstwo zespół w zielonych strojach miał już w premierowej odsłonie, w której prowadził od samego początku aż do końcówki. Niestety – jak się prowadzi 19-16, a finalnie przegrywa 20-22, to musisz się liczyć z tym, że możesz mieć problemy z utrzymaniem. Ku naszemu zaskoczeniu w drugim, bardzo długim secie sytuacja się odwróciła i finalnie MiszMasz w siódmej piłce setowej zdołał wygrać partię do 28. Wówczas przypomniało nam się jednak, że to przecież był pewniak – jeden punkt zdobywają zawsze. W trzecim secie już tyle szczęścia nie mieli, a po wyrównanym secie, który doprowadził nas do remisu 18-18, końcówka należała do Floty TGD Team, która po dwóch punktach w czwartkowy wieczór ma już dwanaście oczek i jest o włos od zapewnienia sobie utrzymania. W naszym odczuciu – będzie dobrze.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota TGD Team
MiszMasz








