19:00· 7 PAŹ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Choć przewidzieliśmy wynik spotkania, to jednak obraz gry nas dość mocno zaskoczył. Pierwszy set rywalizacji był bardzo wyrównany i zakończył się remisem 18-18. W końcówce Dream Volley postanowił wrócić do korzeni i choć niedawno nie udało im się przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść, tym razem było inaczej. Po asie serwisowym Michała Hawrylika oraz ataku Tomasza Nurzyńskiego „Marzyciele” cieszyli się z pierwszego punktu w meczu (21-18). Pierwszym zaskoczeniem, od którego zaczęliśmy podsumowanie, było to, co wydarzyło się w środkowej odsłonie. Choć na początku seta Dream objął kilkupunktowe prowadzenie, nie spodziewaliśmy się, jak potoczy się dalsza część tej partii. W drugiej części Flota miała ogromne problemy z wykończeniem własnej akcji, a dodatkowo doszły trudności z przyjęciem i zniechęcenie. Po dwóch asach serwisowych Mateusza Dobrzyńskiego Dream prowadził już 17-7 i finalnie wygrał do 8. Wydawać by się mogło, że taka przewaga zostanie szybko potwierdzona trzecim punktem. Nic bardziej mylnego. Po wyrównanym fragmencie, zakończonym remisem 14-14, Flota TGD zdołała odskoczyć rywalom. Dzięki atakom świetnie dysponowanego w obecnym sezonie Krystiana Malinowskiego, zespół Karoliny Kirszensztein wysunął się na prowadzenie 19-16, a następnie cieszył się z „nagrody pocieszenia”. Patrząc na przebieg środkowego seta, jeden zdobyty punkt należy potraktować jako wynik pozytywny.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota TGD Team








