21:00· 25 MAR, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Pomimo zwycięstw ‘Marzycieli’ na początku sezonu, wierni sympatycy drużyny mieli prawo kręcić nosem. Mowa tu o niezbyt przekonującym stylu gry i tym, że nawet z beniaminkiem trzeciej ligi – Dream Volley był w poważnych tarapatach. Koniec końców zespół w granatowych strojach zdobył w trzech pierwszych spotkaniach osiem punktów i do meczu z Flotą TGD Team przystępowali z łatką faworyta. Już w pierwszych kilku wymianach, w których kolejne punkty zdobywali Michał Hawrylik czy Tomasz Nurzyński, Dream objął prowadzenie 5-1. Choć z czasem ‘Marzyciele’ prowadzili już 13-7, to sytuacja uległa zmianie w momencie, w którym Flota TGD zrobiła przejście, a na zagrywkę ‘z góry’ wszedł środkowy Sebastian Sołtys. Kilka akcji później mieliśmy bowiem remis po 14 i wyrównaną grę oglądaliśmy do stanu po 19. Skończyli lepiej ci, którzy zaczęli i po ataku Rafała Żebrowskiego oraz bloku Mateusza Dobrzyńskiego, Dream cieszył się z pierwszego punktu w meczu. Środkowa odsłona to wyraźna przewaga Dream Volley, który objął prowadzenie 16-10 i po chwili mógł cieszyć się z czwartej wygranej w sezonie (21-17). Ostatni set rywalizacji mógł się podobać. Niemal przez całego seta to Flota TGD prowadziła grę i miała przewagę nad swoim rywalem. W końcówce mieli nawet setballe, których nie wykorzystali (20-18), a to jak można się domyślić – po chwili się zemściło. Po bardzo emocjonującej końcówce i ataku Marcina Bitowta – Dream Volley zgarnął komplet punktów. To, co z pewnością wyróżniało ‘Marzycieli’ na tle rywala to wyższa kultura gry, a także dużo lepsza gra w przyjęciu i obronie, co było fundamentem ich tryumfu.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota TGD Team








