21:00· 11 KWI, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Ponad 60% typerów wskazywało na to, że spotkanie padnie łupem drużyny Floty Active Team, która w ostatnim czasie prezentowała naprawdę niezłą formę. Wygrana w czwartkowy wieczór miał być dla Floty milowym krokiem w kierunku grupy mistrzowskiej. Rywalem drużyny była bowiem ekipa ‘Dziadków’, która w ostatnim czasie nie prezentowała zbyt wysokiej formy. Ba, na ich wygraną za komplet punktów, typ oddało zaledwie 6% typerów. Już od pierwszego gwizdka sędziego widzieliśmy, że Old Boys wygląda jak wygłodniały amstaff, który przez trzy tygodnie był trzymany w ciasnej klatce, by po chwili został wpuszczony do pomieszczenia z mięsem. To drodzy Państwo była rzeź. To był pojedynek gołej dupy z batem. Co ciekawe, zaczęło się od prowadzenia Floty 6-5. Sytuacja zmieniła się kiedy na zagrę wszedł el capitano – Bartłomiej Knieć. Po serii asów serwisowych, Old Boys wysunęli się na prowadzenie 10-6. Co ciekawe – kapitalną zagrywką, Old Boysi niszczyli swoich rywali przez całe zawody. O Flocie można by powiedzieć, że ‘im przyjmować nie kazano’. Przecież w czwartkowy wieczór Flota zaprezentowała się w tym elemencie tak beznadziejnie, że gdy w czwartkowy poranek przyszedł do nich listonosz, to oni z niewyjaśnionych przyczyn nie odebrali paczki tylko poprosili o zostawienie awizo. 11 asów serwisowych, co było najwyższym wynikiem w obecnym sezonie pierwszej ligi. W pewnym momencie zastanawialiśmy się czy piłkę próbuje przyjąć Flota czy może jednak najsłabsza drużyna w lidze – Pekabex. Wskazywanie przyjęcia jako jedynej przyczyny porażki Floty byłoby niegodziwością. Tam nie dojechał żaden z zawodników. Wszyscy grali źle. Każdy jeden powinien zrobić sobie rachunek sumienia, bo było to chyba najgorsze spotkanie Floty ever. Oczywiście w bardzo dużej mierze jest to zasługa drużyny z Pruszcza Gdańskiego, która grała kapitalne zawody. Ależ oni stłamsili rywala. Obojętnie co napiszemy w tym podsumowaniu, to i tak nie oddamy charakteru meczu. Środkowa partia to ponownie ogromna przewaga Old Boys (16-8), która z czasem stopniała do trzech oczek (21-18). Był to fragment, w którym Old Boys zagrali jak ludzie, a nie kosmici. Fragment, w którym popełniali błędy. Trzeci set to jednak ponownie nieziemski poziom i ponownie zlanie rywala, tym razem do 11. To był super wykon, super atmosfera i jeden z lepszych spotkań Old Boys w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota Active Team
Old Boys








