21:00· 2 PAŹ, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
Powoli następuje w nas proces, że ‘dziadowanie’ MPS-u staje nam się obojętne. Widzi to cała społeczność, zawodnicy, kibice czy widzowie oglądających transmisje. Niegdyś porażki MPS-u były wydarzeniem, o którym się mówiło. Dziś jest to rutyna, a na meczach Miłośników Przegranych Spotkań emocji jest tyle, ile na oglądaniu schnięcia farby w pomieszczeniu. Nuda. Lipa. Katastrofa. Spotkanie z Flotą Active Team było 16 porażką z rzędu. SZESNASTĄ. Czy w środowy wieczór można było przeciąć tę serię? Nie było nawet blisko. A Flota? Cóż. Tę drużynę również w ostatnim czasie krytykowaliśmy. Wiadomo, że nie tak jak ich środowych rywali, ci grają przecież w ‘innej lidze’. Faktem natomiast jest to, że Flota nie miała zbyt dobrej prasy. Po wygranej z MPS-em za komplet punktów oraz kilku innych spotkaniach w drugiej lidze – sytuacja drużyny Karoliny Kirszensztein jest już zgoła inna. Aktualnie, z dziewięcioma oczkami na koncie, Flota plasuje się na szóstym miejscu w ligowej tabeli, a to dobra pozycja przed dalszą częścią sezonu. Cóż – będzie jeszcze ciekawie. A sam mecz? W pierwszym secie Flota objęła prowadzenie 14-8 i stało się jasne, że nic złego im się już nie wydarzy (21-18). W środkowej odsłonie team Jakuba Nowaka trzymał gardę do stanu po 9. W drugiej fazie seta ich gra się jednak totalnie posypała i finał był taki, że Flota wygrała do 14. W ostatnim secie MPS ugrał jedno oczko więcej, ale ogólny obraz po środowej serii gier jest naprawdę mierny.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota Active Team
MPS Volley








