21:30· 18 WRZ, 2024
BOISKO #1
Podsumowanie
Nie ukrywamy, że po tym jak pocisnęliśmy obu drużynom w zapowiedziach, troszkę obawialiśmy się jechać w środowy wieczór do hali Ergo Arena. Pisząc całkiem serio – gdybyśmy wiedzieli, że obie ekipy nie potrafią, to byśmy nie wymagali. Proste. Ani Flota, ani Dream Volley nie są z całym szacunkiem Pekabexem, tylko ekipami, które swoje w SL3 już zagrały. Ok – dość tego tłumaczenia się. Teraz zmieniamy wajchę i kilka gorzkich słów do ekipy Karoliny Kirszensztein. Serio? Taką grą chcecie wywalczyć awans do elity? Tu trzeba natychmiastowej poprawy, bo w środowy wieczór nie wyglądało to zbyt dobrze. Choć gracze Floty po przeczytaniu podsumowania mogą tupać nóżkami krzycząc: ‘ale jak to? Przecież wygraliśmy!’ Owszem – co do tego zgoda, ale podskórnie wiecie, że to, że wygraliście mecz to cud. W pierwszym secie oglądaliśmy dobrze grający Dream Volley. W ostatnim czasie było z tym różnie, ale gdyby tak ‘Marzyciele’ grali od dawna, w zapowiedzi nie musielibyśmy im wytykać tych wszystkich porażek. Po wyrównanym fragmencie na tablicy był remis po 16. Końcówka to jednak większa kultura gry po stronie ‘Marzycieli’, którzy wygrali do 17. W środkowej odsłonie wydawało się, że jest już ‘pozamiatane’. Pod koniec Dream prowadził bowiem 20-18 i mieli nawet kilka piłek meczowych ‘w górze’. Niestety dla nich Flota zdołała je obronić, a na dodatek po świetnej zagrywce Wojtka Kowalskiego, przechylić szale zwycięstwa na swoją stronę (22-20). Porażka w drugim secie ewidentnie podcięła skrzydła graczom Dream Volley, którzy na początku trzeciej partii przegrywali już 1-7! Z czasem zespół Mateusza Dobrzyńskiego się ‘odkręcił’ i zaczął sukcesywnie gonić rywala. Przewaga Floty była jednak tak duża, że finalnie Dream zdołał ugrać w tej partii 18 oczek.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota Active Team








