20:45· 13 LIS, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Do spotkania ze zdecydowanym faworytem – Flotą Active Team – zespół Challengersów przystąpił mądrzejszy o wiedzę dotyczącą wyniku starcia Inter Marine Masters – DHP Oliwa. Czy to dobrze, źle, czy może jednak neutralnie – nie jesteśmy przekonani. Faktem natomiast jest to, że team Wojciecha Lewińskiego wyszedł na mecz tak pozytywnie nakręcony, że ich grę oglądało się wyśmienicie. Świetna gra w obronie i kontrze, stłamszenie rywali oraz wybitna skuteczność na siatce to recepta na rozbicie Floty do 14 – brawo! Po takim pierwszym secie gracze Challengers przystępowali do środkowej odsłony z wiarą w to, że rywala da się ograć. Cóż – środkowa odsłona była jednak zderzeniem ze ścianą i takiego lania w drugiej lidze w obecnym sezonie jeszcze nie było. Dla osób, które nie widziały meczu – krótkie wyjaśnienie. Tym razem to Challengersi byli bici, a my zachodzimy w głowę, jak można zagrać dwa tak zupełnie różne sety. Pytanie dotyczy zarówno jednych, jak i drugich. Tak czy inaczej, po świetnej zagrywce Przemysława Malujdego było już 9-3. Wówczas uznaliśmy, że w drugiej części seta gorzej z pewnością nie będzie. Pomyliliśmy się, bo na kolejne 12 punktów Floty Challengersi odpowiedzieli zaledwie dwoma oczkami. Niewiarygodne. Jeśli do tej pory mecz nie był wystarczająco ‘szalony’, to zapraszamy do podsumowania wydarzeń z finałowej partii. Do pewnego momentu wydawało się, że będzie to set bez historii – ot, faworyt grał dobrze, wysunął się na prowadzenie 19-13 i po chwili… wszystko się skomplikowało. Choć Flota ‘witała się już z gąską’, to siedem kolejnych punktów z rzędu zdobyła ekipa Challengers, która pod koniec nie zdołała zadać ostatecznego ciosu. Mimo że Flota znalazła się w olbrzymich tarapatach, to po punktach Adriana Majkowskiego oraz Marka Józefowskiego zapewniła sobie wygraną. Trzeba przy tym przyznać, że było to zwycięstwo zrodzone w bólach.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota Active Team
Challengers








