19:00· 2 KWI, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
Oj, nie miała w ostatnim czasie dobrego PR drużyna Floty Active Team 2. Dodatkowo sprawy nie ułatwiał fakt, że ich ‘starszy Brat’ – Flota Active Team 1 została chwilę temu okrzyknięta drużyną tygodnia. To w połączeniu z niekorzystnymi wynikami Floty sprawiło, że ci zaczęli być postrzegani jako ‘zakała rodziny’. Oczywiście nieco przesadzamy, ale wiadomo o co chodzi. Z drugiej strony, ich wtorkowy rywal – Dream Volley również był raczej krytykowany niż chwalony. Mimo to w spotkaniu ‘Marzyciele’ byli zdecydowanym faworytem. Już początek spotkania pokazał, że nie będzie to dla nich łatwa przeprawa. Od pierwszego gwizdka sędziego mieliśmy bowiem walkę punkt za punkt, w której żadna ze stron nie zdołała wypracować sobie kilkupunktowej zaliczki (5-5; 9-9; 12-12; 15-15; czy wreszcie 19-19). W końcówce szale zwycięstwa na stronę ‘Marzycieli’ przechylili skrzydłowi – Dariusz Tomaszewski oraz Jarosław Szmigielski. Pierwszy set pokazał Flocie, że rywal jest w ich zasięgu. W połowie środkowej odsłony, beniaminek rozgrywek wysunął się na prowadzenie 9-5. Mimo to, po chwili Dream zdołał doprowadzić do wyrównania po 10 i wówczas wydawało się, że gracze Mateusza Dobrzyńskiego odzyskali kontrolę nad przebiegiem gry. Dalsza część to scenariusz, który oglądaliśmy w pierwszej odsłonie. Walka ‘łeb w łeb’, która zaprowadziła nas do stanu po 17. Końcówka seta to bardzo dobra postawa Macieja Manisty oraz Dominika Jakubowskiego, które dały Flocie wyrównanie w setach. O wygranej w meczu musiała zadecydować trzecia partia, której początek Dream Volley ponownie przespał (7-2). Choć w dalszej części, gracze Mateusza Dobrzyńskiego starali się niwelować straty to Flota ponownie jak w drugiej odsłonie nie pozwoliła na to by z głowy spadł im włos. Dodatkowo Dream nie miał pomysłu jak powstrzymać bardzo dobrze dysponowanych skrzydłowych, którzy grali wielki mecz. Efekt? Wygrana Floty 21-17, a całego meczu 2-1. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Flota TGD Team








