19:30· 27 KWI, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Do poniedziałkowego starcia obie drużyny przystępowały w kapitalnych nastrojach, związanych rzecz jasna z bardzo dobrymi wynikami w ostatnim czasie. Faworytem był w naszym odczuciu Feniks Gdańsk, gdzie jeszcze wczoraj zastanawialiśmy się, czy przekroczenie bariery dwudziestu punktów w obecnym sezonie jest realne. Początek spotkania to jednak falstart ekipy Łukasza Dubickiego, która zaczęła seta od stanu 2-7. Dopiero z czasem, dzięki dobrej zagrywce rozgrywającej – Natalii Leszman – Feniks wysunął się na prowadzenie 16-14. Chwilę później dwoma skutecznymi zagrywkami popisała się zawodniczka ME Sulmin Volley – Aurelia Sepko, co dało drużynie z Sulmina oddech. Finalnie po ataku Aleksandra Kwiatkowskiego, który zaczynał przygodę w Sulminie na rozegraniu, ME wygrał tę partię do 19. Przegrana w pierwszym secie wyzwoliła w Feniksie 'sportową złość’ – drużyna rozpoczęła środkową partię 'na pełnej’ i wysunęła się na prowadzenie 9-2. Po chwili oglądaliśmy jednak lawinę błędów w wykonaniu drużyny Łukasza Dubickiego, po której ME Sulmin doprowadził do wyrównania po 12. Mimo że zrobiło się dość nerwowo, Feniks zareagował na kryzysową sytuację w najlepszy możliwy sposób i po kolejnej fali ataków wygrał tę partię do 14. Do połowy finałowej partii nie mieliśmy poczucia, w którą stronę się to potoczy (13-13). W kluczowym momencie spotkania Feniks uruchomił swoje skrzydła i wysunął się na kilkupunktowe prowadzenie. Ostatnia akcja meczu nie mogła skończyć się inaczej niż asem serwisowym doskonałej w poniedziałkowy wieczór Natalii Leszman.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Feniks Gdańsk
ME Sulmin Volley








