19:00· 25 MAR, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
O tym meczu będzie się mówiło jeszcze bardzo długo. W spotkaniu swój debiut w Inter Marine SL3 zaliczył bowiem gracz Energi Trefla Gdańsk i jednocześnie reprezentant Polski – Aleks Nasevich, który w spotkaniu zagrał na nowej dla siebie pozycji – libero. Pomimo to Feniks nie zamierzał oddać meczu bez walki i co ciekawe – po asie serwisowym Jakuba Małeckiego wysunęli się oni na prowadzenie 10-7. Z czasem gracze Feniksa mieli spory problem z precyzją. Po kilku nieudanych atakach na prowadzenie wysunęli się gracze Amigos, którzy cieszyli się po chwili z wygranej pierwszego seta do 18. To, co nie udało się Feniksowi w premierowej partii – udało się chwilę później. Środkową partię lepiej rozpoczęli gracze Łukasza Dubickiego, którzy wysunęli się na prowadzenie 7-4. Po chwili – w bardzo krótkim odstępie czasu – popełnili jednak aż sześć (!) błędów z rzędu, po których rywale objęli prowadzenie 10-7. Mimo niekorzystnego obrazu gry w wykonaniu Feniksa team w czarnych strojach zdołał się z czasem ‘odkręcić’ i dalsza część seta to wyrównana gra obu drużyn. W końcówce szczęście uśmiechnęło się do Feniksa, który po punktach Wojciecha Smala zapewnił sobie wyrównanie stanu rywalizacji. Trzecia odsłona to już wyraźna przewaga graczy w czerwonych trykotach. To, co na pewno miało spory wpływ na wynik rywalizacji w trzeciej odsłonie, to słabsze przyjęcie Feniksa i spora liczba błędów własnych. Do tego po stronie Chilli dobrze dysponowany był Michał Kwiatek, więc wynik seta 21-14 nie mógł przesadnie dziwić.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Feniks Gdańsk
Chilli Amigos








