21:00· 4 PAŹ, 2021
BOISKO #3
Podsumowanie
Nie będziemy Was oszukiwać – nie oczekiwaliśmy, że spotkanie pomiędzy EviRentem a Volley Gdańsk będzie hitem. Byliśmy niemal przekonani, że najbardziej prawdopodobny wynik to 3-0 dla ‘Niebieskich’. Nie dlatego, że EviRent jest w swoim prime. Nie dlatego, że demolują swoich rywali. Wreszcie nie dlatego, że pozostają oni głównym faworytem do mistrzowskiego tytułu. Wszystko za sprawą tego, że ‘żółto-czarni’ są cholernie daleko do tego, by o ich grze mówić ok. Mogą się gracze Volley Gdańsk wściekać. Mogą tupać nogami i mówić, że Redakcja się na nich uwzięła. My staramy się mówić to, co widzimy i w historii SL3 Volley nie jest pierwszą, a także nie ostatnią drużyną, którą krytykujemy. Z drugiej strony, co mielibyśmy chwalić? Fakty są takie, że Volley Gdańsk po porażce z EviRentem znajduje się na… ósmym miejscu w ligowej tabeli. Szok, niedowierzanie. Jest taki żenujący żarcik, który ma już brodę. Czy Wasze smartfony, drodzy graczy Volley Gdańsk wyświetlają Waszą drużynę odpalając stronę czy musicie jednak scrollować? Ok, żeby nie było aż tak ponuro. Bądź co bądź znalazłyby się obecnie w SL3 drużyny, z którymi Volley by wygrał. Kto wie, może gdyby w pierwszym i drugim secie mieli więcej szczęścia to byliby w stanie urwać punkt swoim rywalom? Cóż, sami widzicie, że trudno to obronić. Jeśli chodzi o ich rywali – EviRent to dawno nie widzieliśmy w ich wykonaniu takiej mobilizacji. Na mecz z wicemistrzem poprzedniego sezonu przyszło aż dziewięciu graczy. Widać, że po porażce ze Speednetem, drużyna w niebieskich trykotach za wszelką cenę będzie chciała uniknąć, podobnych wpadek. Wygrana 3-0 w dobrym stylu pokazuje, że pogłoski o śmierci EviRent są mocno przesadzone.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
Merkury
Volley Gdańsk








