20:30· 8 WRZ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Trefl Gdańsk pozostawał jedną z ostatnich drużyn, które w obecnym sezonie nie zdążyły jeszcze rozegrać spotkania. Rozbrat z ligowymi zmaganiami trwał na tyle długo, że najmłodsza drużyna w lidze, stawiła się w Ergo Arenie jeszcze przed Redakcją, a to zdarza się naprawdę rzadko. Początek spotkania to wyrównana partia, która zaprowadziła nas do stanu po 9. Z czasem Team Spontan nie wytrzymał tempa narzuconego przez rywali, którzy objęli prowadzenie 16-11 i po chwili cieszyli się z pierwszego punktu w sezonie. W środkowej partii, role się odwróciły, a Energa będzie żałowała przebiegu przez długi czas. Po ataku debiutującego w rozgrywkach Kacpra Niełacnego, najmłodsza drużyna w lidze prowadziła bowiem 11-4 i absolutnie nic nie wskazywało na to, że może dojść do jakiegokolwiek zwrotu akcji. A jednak - po chwili Trefl zaczął popełniać błędy, a skrzydłowi Spontana kończyć każdą piłkę. Efekt był taki, że po ataku Wojciecha Kowalskiego, Spontan doprowadził do wyrównania po 16, a w końcówce - zapewnił sobie wygraną do 17. Wow - niezły come-back. Początek trzeciego seta to prawdziwa kanonada na zagrywce w wykonaniu Rafała Pączka. Co ciekawe - swoją zagrywką 'z góry' poczęstował kolejno libero oraz dwóch przyjmujących Spontana i za każdym razem kończyło się punktem Trefla (5-1). W dalszej części seta sytuacja zaczynała przypominać wydarzenia z drugiego seta, gdzie gracze Ariela Fijoła tracili kontrole nad setem (10-12). Mimo to - tym razem stanęli na wysokości zadania i po krótkiej chwili cieszyli się z pierwszego zwycięstwa w sezonie Jesień'26 - brawo!
Ładowanie wyników...
















