20:00· 12 LIS, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
W środowy wieczór, gracze Energi Trefla Gdańsk musieli radzić sobie z dwoma trudnościami. Pierwszą był sam w sobie pojedynek z drużyną, która walczy o awans do drugiej klasy rozgrywkowej. Drugą przeszkodą był fakt, że team musiał radzić sobie bez swojego trenera – Edwarda Pawluna. Początek spotkania to jednak bardzo dobra gra ‘gdańskich lwów’, którzy po ataku Mateusza Nyka objęli prowadzenie 12-10. W dalszej części seta sytuacja uległa jednak zmianie, a gracze Trefla mieli spore problemy z przebiciem się przez dobrze ustawiony blok rywali. Dodatkowo Fux wykorzystał kilka przechodzących piłek i to oni – cieszyli się z pierwszego punktu w meczu (21-19). Środkowa odsłona to partia, w której ‘Koniczynki’ poszli za ciosem i od samego początku narzucili rywalom swój styl gry. Chwilę po połowie seta i udanych akcjach duetu Magdziarek – Bruchmann – Fux wysunął się na prowadzenie 14-9, a już po chwili cieszyli się z drugiego punktu w meczu. Finałowa odsłona rozpoczęła się genialnie dla graczy z Pępowa, którzy rozpoczęli seta od prowadzenia…10-3. Choć z czasem ich przewaga nieco stopniała, to tak pokaźnej zaliczki nie dało się już roztrwonić. Dzięki trzem punktom – Fux zrobił gigantyczny krok w kierunku pierwszej ligi – brawo! Teraz piłeczka leży po stronie Floty, która dziś wieczorem zmierzy się z walczącą o życie drużyną Challengersów. Nie trzeba być geniuszem, by domyślić się komu będą kibicować mieszkańcy Pępowa.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Energa Trefl Gdańsk
Fux Pępowo








