20:30· 18 MAR, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Papierowy tygrys drugiej ligi. Rany, ile czasu poświęciliśmy w ostatnim czasie Flocie Active Team. Po dobrym okresie uznaliśmy nawet, że team w fioletowych trykotach jest w stanie zrobić wreszcie krok do przodu i uzyskać promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Sądziliśmy, że wczoraj wieczorem Flota zdoła zrobić kolejny ku temu krok, a naszą jedyną zagwozdką było to, czy Flota wygra 3-0, czy jednak 2-1. Zupełnie inny plan na środowy wieczór miała najmłodsza drużyna w ligowej stawce. Mimo to wyraźnie lepiej w mecz weszła Flota, która po punkcie Mikołaja Filanowskiego wysunęła się na prowadzenie 7-4. Po chwili jednak Flota popełniła kilka koszmarnych błędów, po których straciła prowadzenie (7-7). To nie był jednak koniec kłopotów Floty, która po problemach w przyjęciu przegrywała już 15-9 i był to koniec ich marzeń o pierwszym punkcie w meczu (21-14). W środkowej odsłonie koszmar Floty oraz wielkie chwile Energi trwały od pierwszego gwizdka sędziego. Na półmetku środkowej odsłony zespół w żółtych strojach prowadził 10-5 i był na najlepszej drodze do drugiego punktu w meczu. Po chwili przyszedł jednak moment kryzysu, po którym Trefl stracił prowadzenie (15-15). Kiedy wydawało się, że Flota odzyskała wreszcie rytm gry, złamała przeciwnika i w konsekwencji doprowadzi po chwili do wyrównania, to mieliśmy kolejny twist. Po ataku Filipa Pietrzaka najmłodsza drużyna w lidze zrobiła przejście i po chwili zapewniła sobie drugi punkt w meczu (21-18). Przed ostatnim setem rywalizacji Energa Trefl Gdańsk dokonała kilku wymian w składzie. Poza tym zmienił się również obraz gry i Flota zaczęła grać wreszcie tak, jak na faworyta przystało. Ostatecznie team Karoliny Kirszensztein wygrał tę partię do 9, ale halę Ergo Arena w zdecydowanie lepszym nastroju opuszczali gracze Energi – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Energa Trefl Gdańsk
Flota Active Team








