20:00· 29 WRZ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Tak na nasze, to z tej mąki chleba już nie będzie. Niby sympatycy Bekoni wiedzieli, ale jednak się łudzili. Mowa oczywiście o ambicjach GKS Żukowo Bekoni dotyczących awansu do pierwszej ligi. Takie były plany, bo realia wyglądają tak, że zespół Pawła Dawczaka rozegrał w obecnym sezonie pięć spotkań i w żadnym z nich, nie udało im się wygrać za komplet punktów. Poniedziałkowe spotkanie lepiej rozpoczęła najmłodsza drużyna w lidze. Po kilku atakach w out drużyny z Żukowa, Trefl objął prowadzenie 7-2. Z czasem w grze 'gdańskich lwów' coś się zacięło, a rywale doprowadzili do wyrównania po 13. W dalszej części to Energa Trefl Gdańsk popełniała sporo błędów, co kosztowało ich pierwszy punkt w meczu (21-18). Środkowa partia to zdecydowanie najciekawszy set w meczu. Jeszcze pod koniec seta wszystko wskazywało na zwycięstwo dwukrotnych Mistrzów Inter Marine SL3. Po kiwce Sebastiana Rydygera (18-15) w zespole 'Bekoni' nastąpiła taka eksplozja radości, że uznaliśmy, że tego nie da się już zepsuć. A jednak. W dalszej części seta, Bekoni zmarnowali aż pięć piłek meczowych. Jak to szło? 'Niewykorzystane okazje się mszczą'? Tak było i tym razem. Środkową partię wygrali 'gdańskie lwy' (28-26), którzy poszli za ciosem wygrywając również finalną partię do 18. Dzięki zwycięstwu, zespół Ariela Fijoła przesunął się w ligowej tabeli na bardzo wysokie - czwarte miejsce, brawo!
Ładowanie wyników...













