19:00· 9 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
W wywiadzie przedmeczowym Kacper Kania odkrył karty, a raczej powiedział coś, co każdy wiedział od dawna. Celem Eko-Hurtu na obecną kampanię jest zapewnienie sobie bezpośredniego awansu do elity. Na drodze 'Hurtowników’ w czwartkowy wieczór stanęła najmłodsza drużyna w lidze – Energa Trefl Gdańsk. W pierwszym secie rywalizacji 'gdańskie lwy’ mogły się jednak uczyć od świetnie dysponowanych graczy Pawła Dawczaka. Po naprawdę bardzo dobrej jakościowo siatkówce Eko-Hurt wysunął się na prowadzenie 14-8. Warto podkreślić, że w ich grze nie brakowało kombinacyjnych i bardzo ładnych dla oka akcji. Wynik 21-13 był przy tym 'wisienką na torcie’. Cóż – trudno grać tak dobrze przez całe spotkanie. Wraz z rozpoczęciem drugiej części spotkania obie drużyny wyglądały tak, jakby chwilę wcześniej zamieniły się koszulkami. Tym razem to Energa Trefl Gdańsk prowadziła grę, a Eko-Hurt się sporo mylił. Dodatkowo najmłodsza drużyna w lidze prezentowała się świetnie w obronie i kontrze, co na półmetku seta dało im prowadzenie 11-6. Wypracowana zaliczka pozwoliła graczom Ariela Fijoła na spokojne dowiezienie wyniku do końca (21-14). W trzeci set za sprawą Rafała Pączka – Trefl wszedł w wymarzony sposób (4-1). Już po chwili popełnili oni jednak trzy błędy z rzędu. Jakby problemów graczy w żółtych trykotach było mało, po chwili znaleźli się w poważnych tarapatach, nie mogąc przyjąć bardzo mocnej i siłowej zagrywki rywali (10-7). Dodatkowo w końcowej fazie seta nie mieli pomysłu, jak odkręcić niekorzystną dla siebie sytuację (21-16).
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Energa Trefl Gdańsk
EKO-HURT








