Podsumowanie
Kilkanaście godzin temu kreśliliśmy scenariusz, co musi się stać, by Eko-Hurt znalazł się na podium rozgrywek. Podkreślaliśmy przy tym, jak trudny terminarz mają. Choć w naszych głowach VB Sulmin miał być wymagającym rywalem, to jednak mimo wszystko ‘Hurtowników’ czekają jeszcze trudniejsze wyzwania. Początek środowego spotkania rozpoczął się dla drużyny Pawła Dawczaka koszmarnie. Po skutecznym bloku Daniela Bąby tracili do graczy z Sulmina cztery punkty (8-4). Z czasem Eko-Hurt zdawał się wracać do gry (11-9), jednak kolejny fragment to punkty Damiana Kolki, które wyprowadziły team z Sulmina na pięciopunktowe prowadzenie (17-12), co w konsekwencji zapewniło VB Sulmin pierwszy punkt w meczu (21-18). Środkowa odsłona rozpoczęła się identycznie – od czteropunktowego prowadzenia drużyny Daniela Bąby (8-4). Z czasem Eko-Hurt się jednak rozkręcił i podjął ryzyko na zagrywce, odrzucając rywali od siatki, a w konsekwencji zapewniając sobie wygraną seta do 18. Decydujący o zwycięstwie set dla odmiany rozpoczął się od mocnego grania ‘Hurtowników’, którzy po kilku punktach Marcina Radziewicza objęli prowadzenie 9-5. Z czasem, po atakach Marka Dębskiego, Eko-Hurt prowadził już 15-11, by już po chwili cieszyć się z ósmego zwycięstwa w sezonie Jesień’25. Wygrana przedłuża z kolei ich szanse na upragniony awans. Tak jak wspomnieliśmy – już niebawem Eko-Hurt stoczy dwa finałowe starcia i tu team trzeba naprawdę pochwalić. Jeszcze do niedawna wydawało się to nierealne.
Ładowanie wyników...
MVP
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
EKO-HURT
VB Sulmin








