20:15· 10 PAŹ, 2024
BOISKO #2
Podsumowanie
W ostatnim czasie czy to w zapowiedziach czy podsumowaniach zastanawialiśmy się czy Staltest Pomorze nie będzie przypadkiem pierwszą drużyną w historii, która nie zdoła zdobyć choćby jednego punktu w pierwszej lidze. Dotychczasowa pierwszoligowa przygoda w tym sezonie to 0 zwycięstw, 0 wygranych setów w pięciu spotkaniach. Choć w czwartkowy wieczór Staltest dorzucił kolejną porażkę, to jednak wygrali oni pierwszego seta. Ba, w naszym odczuciu wygrali go w pełni zasłużenie, bo niemal przez całe spotkanie grali na naprawdę niezłym poziomie. Pierwsza odsłona rozpoczęła się od wyrównanej walki, w której żadna ze stron nie chciała odpuszczać. Dalsza część seta to scenariusz, który w kontekście Staltestu już w obecnym sezonie przerabialiśmy. Kiedy robiło się poważnie rywale odjeżdżali. Nie inaczej było i tym razem. Z wyniku 11-11 mieliśmy po chwili 18-13 i wyjaśnioną sytuację (21-15). Środkowa odsłona wyglądała już nieco inaczej. Owszem, Eko-Hurt zdawał się przez długi czas kontrolować przebieg gry i na półmetku prowadził 11-5. Z czasem w drużynie ‘Hurtowników’ pojawiło się sporo śmieszków i rozluźnienia, po którym na tablicy wyników pojawił się remis po 18. To zmusiło z kolei graczy Eko-Hurt do wzięcia czasu, po którym ‘Hurtownicy’ dopięli w końcu swego (21-19). Drugi set był jednak lampką ostrzegawczą dla Eko-Hurtu, którą ci – w naszym odczuciu zbagatelizowali. Od samego początku trzeciej partii to Staltest przyjął inicjatywę i po ataku Kamila Wołka, objęli prowadzenie 13-11. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, od tego momentu aż do samego końca Eko-Hurt nie zdobył ani jednego punktu po własnej akcji. Ani atak, ani blok, ani zagrywka. Jedyna zdobycz pochodziła z błędów Staltestu. Ci mieli jednak tyle akcji, że na kilka błędów mogli sobie pozwolić. Finalnie i tak wygrali bowiem do 17.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
EKO-HURT
Staltest Pomorze








