21:00· 7 WRZ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Deja vu. Wiemy, że często miewamy w lidze to poczucie, ale dziś wybrzemiewa ono mocniej niż zazwyczaj. Podobnie jak rok temu, to GKS Żukowo Bekoni byli faworytem starcia. Podobnie jak wówczas, tak i przed rozpoczęciem obecnej kampanii, zespół Pawła Dawczaka zdawał się być jednym z głównych faworytów do awansu. Kto wie, czy i tym razem nie popsuje go cholerny Speednet. WIELKI SPEEDNET. Oj, nie idzie graczom GKS Żukowo Bekoni z rodziną 'Programistów'. Ówczesny Speednet 2 wybił im awans z głów, za pół roku w meczu barażowym zrobił to Speednet 1, a kto wie, czy tym razem ponownie nie będzie to Wielki Speednet. Pierwszy set rywalizacji miał różne oblicza. Lepiej zaczęli gracze Bekoni, którzy po atakach Marka Dębskiego, wysunęli się na prowadzenie 12-8. Z czasem Wielki Speednet radził sobie jednak coraz śmielej i po dwóch atakach Kamila Lewandowskiego, objęli prowadzenie 19-15. Mimo to - przy zagrywce Piotra Okoniewskiego gracze z Żukowa zdołali jeszcze wrócić, ale końcówka seta należała już do graczy Marka Ogonowskiego. Wow - niezły rollercoaster. W środkowym secie tempo nie spadło, a kolejka co rusz dostarczała konkretnych emocji. Chwilę po półmetku seta, lepiej radzili sobie gracze w różowych koszulkach (13-11), którzy nie zdołali jednak utrzymać prowadzenia. Po kilku punktach Konrada Gawrewicza, 'Bekoni' wrócili do gry i cieszyli się po chwili z wyrównania (21-19). Ostatni set przebiegał już pod dyktando drużyny Marka Ogonowskiego. To właśnie po bloku kapitana, Wielki Speednet wysunął się na prowadzenie 7-5, które z czasem jeszcze powiększył, zapewniając sobie drugi punkt w meczu - brawo (21-16)!
Ładowanie wyników...















