19:30· 27 KWI, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Pamiętacie jak w ostatnim czasie narzekaliśmy nieco na styl, w którym swoje mecze wygrywa drużyna Eko-Hurt? No, to w poniedziałkowy wieczór zostało to spotęgowane. Wczorajszym rywalem 'Hurtowników’ był beniaminek drugiej ligi – Hydra Volleyball Team. Choć w obecnym sezonie 'Bestia’ jest przez nas na ogół chwalone, to jednak faworyt meczu był tylko jeden. Ku naszemu zaskoczeniu spotkanie rozpoczęło się jednak od wyraźnej przewagi drużyny Sławomira Kudyby. Już od samego początku grali oni bez jakichkolwiek kompleksów i to się opłaciło. Gracze Hydry wysunęli się bowiem na prowadzenie 11-6. W dalszej części seta przewaga beniaminka była równie imponująca (19-14). W końcówce Eko-Hurt rzucił się jeszcze do odrabiania strat, ale na korzystny wynik było już za późno (21-18). Po świetnym początku środkowej partii w wykonaniu bardzo dobrze dysponowanego Marcina Kukielskiego Hydra rozpoczęła partię od prowadzenia 5-1 i wówczas dużo wskazywało na to, że team w złotych strojach pójdzie za ciosem. Choć w drugiej części prowadzili 15-12, to przy zagrywce Konrada Gawrewicza oraz skutecznych atakach wracającego do składu Andrzeja Pipki Eko-Hurt doprowadził do wyrównania po 15, co w naszym odczuciu było punktem zwrotnym całego meczu. W końcówce 'Hurtownicy’ poszli za ciosem i finalnie wygrali seta do 19. W trzecim secie po dobrej zagrywce wspomnianego wcześniej Andrzeja Pipki Eko-Hurt zaczął budować sobie przewagę (10-8). Z czasem przewaga dwukrotnych Mistrzów Inter Marine SL3 stała się jeszcze bardziej okazała i po chwili mogli oni cieszyć się z dziewiątego zwycięstwa w sezonie. Tak jak zaznaczyliśmy jednak na początku – w naszym odczuciu bardziej stracili jeden punkt, niż zyskali dwa. Ciekawe czy niebawem nie odbije im się to czkawką.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
EKO-HURT
Hydra Volleyball Team








