19:00· 6 PAŹ, 2025
BOISKO #2
Podsumowanie
Po kilku rozczarowujących występach mało kto wierzył, że Eko-Hurt zdoła wygrać wczorajsze spotkanie z Energą Trefl Gdańsk. To najmłodsza drużyna w całej lidze była faworytem meczu, choć trzeba przyznać, że już na początku przekonali się, iż nie będzie to łatwe zadanie. Od pierwszych akcji obie drużyny walczyły ‘punkt za punkt’, a taki stan utrzymał się do wyniku 12-12. Jako pierwsi przełamali rywala zawodnicy Eko-Hurtu, którzy po kolejnym błędzie na zagrywce przeciwników wysunęli się na prowadzenie 16-14. Mimo to, po problemach w obronie ‘Hurtowników’, Trefl doprowadził do wyrównania po 20, a następnie – po dwóch punktach Mateusza Nyka – wygrał premierową partię 22-20. Środkowa odsłona to set, który będzie się ciągnął za Energą Trefl Gdańsk jeszcze długo. Choć ‘gdańskie lwy’ prowadziły 15-11 i były bardzo blisko ‘zamknięcia meczu’, to całkowicie się pogubiły. Na nic zdały się gorączkowo przekazywane wskazówki trenera Edwarda Pawluna. Zawodnicy w białych strojach popełniali koszmarne błędy w komunikacji, które sprawiły, że Eko-Hurt w krótkim czasie odrobił straty, a następnie cieszył się z wyrównania stanu rywalizacji (21-17). Decydujący o zwycięstwie set miał bardzo podobny przebieg. Tu również Trefl był na dobrej drodze do wygranej (17-14), ale ponownie w meczu zaliczył przestój, który w drugiej lidze nie przechodzi bez konsekwencji. Po sześciu (!) punktach z rzędu Eko-Hurt wysunął się na prowadzenie 20-19 i choć beniaminek drugiej ligi próbował jeszcze odwrócić losy meczu – było już za późno.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
EKO-HURT
Energa Trefl Gdańsk








