Podsumowanie
Żeby nie było na koniec sezonu, że nie ostrzegaliśmy. Rany, w jakie kłopoty pcha się ostatnio Eko-Hurt. Niby mają uciekać od Inter Marine Masters, a jednak – kiedy tamci wygrywają za trzy oczka, Eko-Hurt zgarnia dwa. Wszystko wskazuje na to, że na koniec sezonu zamiast powalczyć o mistrzostwo, Eko-Hurt będzie musiało bronić drugiego miejsca, bo Inter Marine Masters oraz Old Boysi na pewno tego nie odpuszczą. Biorąc pod uwagę bezpośrednie spotkania… to wszystko sprawia, że Eko-Hurt zniszczyło sobie bufor bezpieczeństwa. Ok – chwalimy ich za wygraną, ale ten poczucie niedosytu jest po prostu niemożliwe do wyparcia. Prawdziwe męczarnie Eko-Hurt miał już w pierwszym secie spotkania. Choć pod koniec prowadzili 17-13, to po serii błędów roztrwonili przewagę i na tablicy wyników mieliśmy remis po 17. Końcówka seta to walka punkt za punkt, która mogła skończyć się różnie – wiadomo. Ostatecznie – nie po raz pierwszy w tym sezonie – szczęście uśmiechnęło się do Hurtowników. Drugi set rywalizacji wyglądał wreszcie tak, jakby Eko-Hurt sobie tego życzył grając z drużyną z dolnych partii ligowej tabeli. W skrócie – demolka i zezłomowanie rywala do 10. No i wiecie – wydawałoby się, że trzeci set jest formalnością, prawda? Cóż – witamy w świecie Eko-Hurtu, gdzie nic nie jest niemożliwe. Mimo prowadzenia Hurtowników 7-1 tak doświadczony zespół to wypuścił. Cóż – wiadomka, bekoni, śmiechy, brak koncentracji. Dalej ze stanu 14-8 zrobiło się już tylko 19-18, później remis po 20, a następnie katastrofa gotowa. Niewiarygodne. W taki sposób przegrywa się mistrzostwo, a kto wie – być może nawet awans do elity.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
EKO-HURT
DHP Oliwa








