Podsumowanie
Po poniedziałkowym spotkaniu dowiedzieliśmy się trzech rzeczy. Pierwsza sprawa to fakt, że Sharksi zapewnili sobie awans do trzeciej ligi. Druga to fakt, że choć nastąpi to na 99,9%, to na radość z mistrzowskiego tytułu team Pavlo Kudinova musi jeszcze poczekać. Trzecia sprawa to fakt, że DSGSA dzięki wygraniu trzeciego seta zrównali się punktami z drużyną Speedway AWKS i walka o bezpośredni awans zapowiada się… genialnie. Czego natomiast nie wiemy? Tego, która z ekip na tle ‘Rekinów’ wypadła lepiej, bo w tej kwestii gracze lidera czwartej ligi również mieli wątpliwości. Początek spotkania to miażdżąca przewaga graczy zza naszej wschodniej granicy, którzy wysunęli się na prowadzenie 8-4. Dalsza część seta to kontynuacja dominacji, na co z pewnością wpływ miała bardzo dobra gra w bloku ‘Rekinów’, którzy raz po raz tłamsili pewność siebie rywali, wygrywając finalnie do 16. Jeszcze lepiej świeżo upieczony trzecioligowiec poradził sobie w środkowej partii, choć trzeba przyznać, że na początku absolutnie nic na to nie wskazywało. Gracze w bordowych strojach prowadzili z faworyzowanym rywalem wyrównaną grę, po której mieliśmy remis 8-8. W dalszej części seta team Michała Farona został jednak złamany i nie potrafił poradzić sobie z ofensywą przeciwnika, która wyprowadziła ‘Rekinów’ na prowadzenie (17-13), a w konsekwencji na zwycięstwo do 13. Ostatni set to partia, w której ktoś przestawił wajchę i w efekcie oglądaliśmy dość nieoczekiwany zwrot akcji, po którym gracze DSGSA cieszyli się z nagrody pocieszenia w postaci jednego punktu. Ten może jednak okazać się kluczowy w walce o drugie miejsce w tabeli, bo wszystko wskazuje na to, że o awansie zadecyduje bezpośredni mecz ze Speedway AWKS. Warto do niego podejść bez straty punktów. Co innego z takim rywalem wygrać 2-1, a co innego – musieć wygrać za komplet oczek.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
DSGSA
Sharks








