Podsumowanie
Do poniedziałkowej serii gier w czwartej lidze były aż trzy drużyny, które jak do tej pory nie zaznały goryczy porażki. Mowa tu o Sharksach, Siatkersach oraz właśnie Craftvenie. Piszemy o tym teraz, bo po dwóch dniach rozgrywek mamy spory update – został już wyłącznie jeden bastion – drużyna Sharks. Do tej sytuacji przyczyniła się ekipa DSGSA, która w poniedziałek zlała za komplet punktów Siatkersów, a wczoraj powtórzyła to z Craftveną. Owszem – w pierwszym secie nie obyło się bez ciężarów, ale już druga i trzecia odsłona to absolutna dominacja, po której trudno nie zadać sobie pytania – jak ‘Bordowi’ mogli przegrać z Remedios Sopot Ortopedią. Wróćmy jednak do pierwszego seta rywalizacji, bo wiele wskazuje na to, że ustawił on cały mecz. Ależ to było widowisko i mocne granie. Lepiej rozpoczęli ‘Rzemieślnicy’, którzy na półmetku seta prowadzili 10-6. Już po chwili sytuacja się zmieniła, a team ‘Bordowych’ doprowadził do wyrównania po 16. W końcówce seta obie ekipy miały swoje piłki setowe w górze, ale przez dłuższą chwilę żadna z nich nie zdołała przełamać rywala. Ostatecznie sztuka ta udała się graczom w bordowych barwach, którzy po dwóch atakach Oliwiera Slipaczuka cieszyli się z pierwszego punktu w meczu. Tak jak napisaliśmy wcześniej – wydarzenia z drugiego i trzeciego seta zdominowali gracze Michała Farona, którzy wygrali odpowiednio do 14 i 12, awansując (przynajmniej na chwilę) na fotel lidera rozgrywek. Pozytyw z ich perspektywy, poza trzema oczkami, jest również taki, że była to wygrana w meczu o ‘sześć punktów’ – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
DSGSA
Craftvena








