19:30· 16 WRZ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Zachowajmy proporcje. Nikt o zdrowych zmysłach nie oczekiwał od drużyny Chilli Amigos, że w meczu z DSGSA powalczy o wygraną. Ba - w naszej ocenie podział punktów również nie był zbyt prawdopodobnym scenariuszem. Było to bowiem spotkanie drużyn, które mają zupełnie inne cele na obecny sezon. Mimo to - zespół Chilli Amigos na tle renomowanego rywala prezentował się naprawdę nieźle. Z całą pewnością wstydu nie było. Pierwszy set rywalizacji rozpoczął się od błyskawicznego prowadzenia faworyta (9-5). W dalszej części DSGSA nie miało wybitnej przewagi nad Chilli. Ci swoje pograli i finalnie uciułali w tej partii 16 oczek. Jeszcze lepiej ex-czwartoligowcowi poszło w środkowej odsłonie. Choć lepiej rozpoczął faworyt, to zespół 'Amigos' nie odpuszczał i w połączeniu z nieustępliwością graczy Pawła Kalety, dało im to remis po 12. W dalszej części seta zarysowała się delikatna przewaga faworyta, ale z całą pewnością nie była to dysproporcja, którą wizualizowaliśmy sobie przed pierwszym gwizdkiem sędziego (21-18). Finałowa partia to set, w którym sił drużynie Chilli Amigos wystarczyło, ale tylko w pierwszej części seta (8-8). Im dłużej trwała partia, zespół Michała Farona radził sobie coraz lepiej i finalnie wygrał tę partię do 14, a cały mecz 3-0. Możemy pomarudzić? Choć DSGSA wygrywa obecnie spotkania, to z całą pewnością nie jest to zespół gotowy na drugą ligę.
Ładowanie wyników...














