20:30· 10 MAR, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
Czekamy co prawda na Wolves Volley, które nie rozegrało jeszcze spotkania, ale dla narracji uznajmy, że Dream Volley po niespełna 1,5 tygodniu grania pozostaje jedyną drużyną w trzeciej lidze, która nie straciła do tej pory choćby seta. Cóż szybko poszło, ale prawdę mówiąc taki scenariusz nas cieszy. To pokazuje bowiem, że w trzeciej lidze każdy może zgubić punkty z każdym i to jest piękne. No właśnie, ale czy aby na pewno każdy? Czy Dream jest dziś teamem, który jest w stanie pogubić punkty z niżej notowanymi rywalami? Sami zastanawiamy się, co wydarzyło się z drużyną Dream Volley. Czy nie przeskoczyło im przypadkiem coś w głowie i nie stracili swojej tożsamości? Wczoraj wieczorem stawialiśmy na ich komplet punktów i cyk – ten został wywalczony bez najmniejszego problemu. Oczywiście, żeby nie było zbyt kolorowo, wygrana została okupiona kontuzją Marcina Juszczaka, któremu życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Niemniej samo spotkanie to absolutna kontrola ’Marzycieli’. W pierwszym secie wyszli oni na prowadzenie 11-4, ale z czasem się nieco zablokowali, dając dojść do głosu rywalom (14-13). Kiedy zrobiło się nieciekawie Dream podkręcił tempo i po kilku punktach niezwykle skutecznego Michała Hawrylika ponownie wyszli na prowadzenie, a następnie wygrali seta do 17. Środkowa odsłona to wyraźna przewaga Dream, który wysunął się na prowadzenie 19-11. Kiedy wydawało się, że partia zakończy się wysokim wynikiem, Staltest zdołał nieco podkręcić wynik, czym zamazał nieco ogólny obraz gry (21-17). Ostatni set nie przyniósł zwrotu akcji. Drużynie Mateusza Dobrzyńskiego udało się zachować koncentrację, co nie zawsze było normą w przeszłości. Dzięki temu są obecnie liderem trzeciej ligi i notują rewelacyjny start sezonu Wiosna’26.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Staltest Pomorze








