21:30· 2 KWI, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Koszmar ‘Rekinów’ powrócił ze zdwojoną mocą. Bądźmy uczciwi – przed meczem stawialiśmy na to, że Dream Volley zdobędzie komplet punktów i faktycznie się nie pomyliliśmy. Sądziliśmy przy tym, że zespół Pavlo Kudinova zaprezentuje jednak nieco lepszą siatkówkę. Niestety dla nich, to co oglądaliśmy na boisku numer 2 sprawiało, że kilkukrotnie było nam ich po prostu żal. Rany, co to była za słabizna. Dość powiedzieć, że spośród wszystkich 141 (!) spotkań w obecnym sezonie, to właśnie Sharksi mogą ‘pochwalić się’ pobiciem rekordu. A to, że niechlubnego? Któż by się przejmował. O co chodzi? Ano o to, że Dream Volley w meczu z beniaminkiem trzeciej ligi zdobył aż 14 punktów po asach serwisowych. Rany – to się na trzecioligowym szczeblu po prostu nie wydarza. No właśnie, ale czy ‘jutro’ Dream Volley będzie w ogóle w tej trzeciej lidze grał? Idąc dalej – czy Sharski będą grali w trzeciej? Bo wiecie – wydaje nam się, że za pół roku, obie drużyny będą dzieliły dwie klasy rozgrywkowe. Dream będzie grał w drugiej, a Sharksi w czwartej lidze. Wówczas wytłumaczenie wydarzeń z czwartkowego meczu nie jest już tak abstrakcyjne i znajdujemy w tym sporo zrozumienia. A sam mecz? Tu naprawdę nie ma o czym za specjalnie mówić. Dysproporcja była po prostu ogromna, a w porównaniu do wcześniejszego rywala Dream – Wolves Volley, ‘Rekiny’ zaprezentowali się fatalnie. Na koniec jeszcze słówko o Michale Hawryliku. Byłoby bowiem czymś absolutnie obrzydliwym gdybyśmy o tym nie wspomnieli. Skrzydłowy ‘Marzycieli’ miał w meczu aż…osiem asów serwisowych i jest to jeden z siedemnastu najlepszych wyników w historii niemal 4 tysięcy spotkań. Warto przy tym zaznaczyć, że znaczna większość z nich to mecze z absolutnym dołem czwartoligowej tabeli – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Sharks








