20:35· 23 WRZ, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Zastanawialiśmy się, jak w środowy wieczór wypadnie drużyna Mateusza Dobrzyńskiego – Dream Volley. Z jednej strony, choćby się waliło i paliło, drużyna pozostaje nadal jednym z głównych faworytów do awansu. Z drugiej zaś, kapitalne występy przeplatają tymi, w których ich dyspozycja pozostawia wiele do życzenia. Jak było w środowy wieczór? Uważamy, że lepiej niż dobrze. Było bardzo dobrze i zaryzykujemy nawet stwierdzenie, że było to najlepsze spotkanie drużyny w obecnym sezonie. Dream Volley zaczął spotkanie w sposób iście imponujący. Zanim Redakcja zdążyła wyjąć aparat z torby na tablicy wyników widniało już 7-0! Wypracowana zaliczka sprawiła, że do końca seta drużyna kontrolowała jego przebieg i tu naprawdę nie miało prawa wydarzyć się nic nadzwyczajnego. W drugiej partii dobrze w przypadku Range Soft było tylko na początku. Z czasem Dream podkręciło tempo, za którym rywale ewidentnie nie nadążali. Efekt? Tym razem wygrana do 13. Jeśli ktokolwiek liczył na odrobinę emocji w trzeciej partii, musiał być rozczarowany. Tu również ekspresowo wypracowana przewaga sprawiła, że emocje w secie ‘zostały zabite’. Ostatecznie Dream Volley wygrał tę partię do 12, a cały mecz 3-0, po czym wskoczył na drugie miejsce w ligowej tabeli. Range Soft z kolei po dwóch wygranych z rzędu musiał uznać wyższość rywala, po czym spadł na dziewiątą lokatę.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Range Soft VT








