20:30· 19 PAŹ, 2021
BOISKO #1
Podsumowanie
Po zwycięstwie ze Spontanem za komplet punktów przyszedł mecz z Prometheusem. O obecnej sytuacji w ekipie graczy zza Buga mówiliśmy już wielokrotnie. ‘Niebiescy’ borykają się obecnie z największym kryzysem od momentu, w którym przystąpili do zmagań w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta. Jakby tego było mało, we wtorkowy wieczór ze składu drużyny wypadli etatowi gracze – Michał Jasnoch, Danylo Ignatenko czy wreszcie kontuzjowany Mykola Pocheniuk. Początek meczu rozpoczął się od wyniku, który zwiastował, że będziemy świadkami prawdziwego pogromu (8-0). Z czasem, Prometheus zdołał się nieco ‘odkręcić’, dzięki czemu zniwelowali oni stratę do stanu 12-10. Druga część seta należała jednak do ‘Marzycieli’, którzy wygrali tę partię do 14. Druga odsłona, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się od wysokiego prowadzenia graczy w szarych strojach. Po dwóch atakach Jakuba Perżyło, ‘Marzyciele’ prowadzili 10-4. W dalszej części, kiedy losy rywalizacji były niemal rozstrzygnięte, Prometheus zdołał odrobić kilka punktów, ale finalnie i tak przegrał seta do 14. Przed ostatnim setem, sportową ambicją chciał się wykazać kontuzjowany kapitan Prometheusa – Mykola Pocheniuk, który szukał osoby, która mogłaby mu pożyczyć… spodenki. Finalnie, gracz ten nie wystąpił w spotkaniu, ale będąc szczerym, gdyby Prometheus ściągnął Mariusza Wlazłego to na nic by się to zdało. Dream Volley we wtorkowy wieczór był po prostu drużyną o co najmniej klasę lepszą i zasłużenie wygrał 3-0, biorąc udany rewanż za porażkę 0-3 odniesioną 1 lipca.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
PROMETHEUS








