20:30· 16 WRZ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Wtorkowy mecz z Portem Gdańsk miał być dla ‘Marzycieli’ spacerkiem. Miał to być kolejny krok w kierunku awansu do drugiej ligi. W obozie Dream Volley chyba nikt nie przeczuwał, że po drodze sprawy mogły się pokomplikować, ale o tym za chwilę. Spotkanie rozpoczęło się bowiem od wyraźnej przewagi graczy w niebieskich trykotach. Po punktach duetu Juszczak – Nurzyński, Dream objął prowadzenie 12-7. W dalszej części Port sobie nie pomagał i dość często się mylił, posyłając piłki w out albo w siatkę (21-17). Druga odsłona to jeszcze większa dysproporcja, aczkolwiek do pewnego momentu nic na to nie wskazywało. Do połowy seta zespół Tomasza Bobcowa trzymał fason, przegrywając zaledwie jednym punktem (9-8). Poważne myślenie o punkcie, wybił ‘Portowcom’ po chwili Michał Hawrylik, który zdobył kilka punktów, wyprowadzając swój team na prowadzenie 16-11. W dalszej części team Mateusza Dobrzyńskiego nie miał problemu z postawieniem kropki nad ‘i’, wygrywając finalnie do 13. Ostatni set rywalizacji to zdecydowanie najciekawszy fragment meczu. Finałowa partia rozpoczęła się od festiwalu błędów Portu, po których faworyt objął prowadzenie 5-1. W dalszej części seta przecieraliśmy oczy ze zdumienia jak bardzo Dream Volley obniżył loty. Nie wiemy dokładnie jaki był cel drużyny na tę partię, ale wspomniany pragmatyzm – o mały włos nie kosztowałby ich punktu, a w konsekwencji może również i awansu? Precyzując – Dream Volley grał w tej partii zdecydowanie gorzej, natomiast rywale o niebo lepiej. To sprawiło, że szanse się wyrównały, a nawet – Port miał szansę na tryumf. Niestety dla siebie, wspomniana szansa została po chwili zaprzepaszczona. Po dwóch atakach Michała Hawrylika oraz jednym błędzie rywali – to Dream Volley cieszył się z wygranej.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Stay Win








