19:30· 4 PAŹ, 2023
BOISKO #2
Podsumowanie
Po pierwszej porażce w sezonie, której gracze Dream Volley doświadczyli w poniedziałkowy wieczór, ‘Marzyciele’ stanęli do walki o kolejne ligowe punkty. Rywalem ‘Marzycieli’ w środowy wieczór była ekipa Oliwy Team, która historycznie…bardzo im leżała. Wszystkie dotychczasowe pojedynki kończyły się bowiem zwycięstwami drużyny Mateusza Dobrzyńskiego. W przedmeczowych zapowiedziach uznaliśmy, że tym razem będzie podobnie. Pierwszy set rywalizacji zdawał się zadawać temu kłam. Po wyrównanym początku na tablicy wyników mieliśmy remis po 9, a następnie po 14. Przewaga drużyny z ‘serca Gdańska’ zaczęła zarysowywać się dopiero pod sam koniec seta. Po dwóch punktach Jakuba Klimczaka oraz Macieja Kuci – Oliwa objęła prowadzenie 19-15, a następnie doprowadziła do pierwszego punktu w meczu. Środkowa odsłona to zupełnie inne oblicze spotkania. Oblicze, w którym faworyt wreszcie zaczął grać swoje. Partia ta rozpoczęła się od prowadzenia ‘Marzycieli’…5-0! Po chwili jednak Oliwa zdołała się ogarnąć i doprowadzić do wyrównania po 7. Niestety były to ostatnie dobre fragmenty drużyny w tej odsłonie. W dalszej części seta po blokach Damiana Wiśniewskiego oraz Mateusza Dobrzyńskiego, Dream Volley prowadził już 14-8 i po chwili – doprowadził do wyrównania w meczu. Ostatni set rozpoczął się nomen omen od wymarzonej gry ‘Marzycieli’, którzy objęli po chwili prowadzenie 8-3. Oczywiście – jak to często w przypadku Dream Volley bywa – rywale zaczęli po chwili rosnąć i zniwelowali stratę do dwóch oczek (11-9). Pomysł wygranej wybił po chwili Oliwie z głowy atakujący – Jarosław Szmigielski, po którego atakach było 17-11, co było tożsame z końcem zmagań.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
DHP Oliwa








