19:00· 31 MAJ, 2021
BOISKO #1
Podsumowanie
Jesteśmy zaskoczeni i to bardzo pozytywnie. Mówimy tu o postawie drużyny BH Rent MiszMasz, która do niedawna rywalizowała w trzeciej lidze, a w poniedziałkowy wieczór pokazała prawdziwy charakter i serducho do walki. Owszem, wiemy, że drużyna Tomasza Walaskowskiego (BH Rent) się w przerwie zimowej mocno wzmocniła, ale do cholery, któż tego nie zrobił? Z której strony by nie spojrzeć, na parkiecie zameldowało się pięciu graczy, którzy w poprzednim sezonie zdobywali tytuł mistrzowski w trzeciej lidze. Początek meczu był bardzo wyrównany, obie drużyny rozpoczęły spotkanie dość ostro, w związku z czym mogliśmy oglądać zacięte wymiany, podczas których żadna ze stron nie wstrzymywała ręki. Bardzo dobrze w mecz wszedł nowy nabytek drużyny Dream Volley – Roman Grzelak, który już w pierwszej części seta zdobył cztery punktach po atakach. Dość istotnym fragmentem seta był ten, kiedy w końcówce partii na pojedynczy blok Dariusza Tomaszewskiego nadział się Mateusz Berbeka. Ostatecznie Dream wygrało pierwszą partię do 18. Drugi set zaczął się od kapitalnej zagrywki Mateusza Dobrzyńskiego, z którą rywale mieli potężne problemy. To właśnie element przyjęcia był główną bolączką ‘Hotelarzy’ i nie ma co gadać – stał się on główną przyczyną porażki MiszMasz. Trzeci set zaczął się od mocnego uderzenia beniaminka. To właśnie gracze Tomasza Walaskowskiego przez całą partię byli stroną dominującą i kiedy wydawało się, że mecz zakończy się podziałem punktów, do drużyny MiszMasz wróciły demony z drugiego seta. Kapitalna zagrywka przeciwników pozbawiła ich szans na jeden punkt, choć trzeba przyznać, że było naprawdę blisko.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY









