21:00· 8 PAŹ, 2026
BOISKO #1
Podsumowanie
No, i jesteśmy biedniejsi o koszt zakupu 20 piw. Dziękujemy Bekoni. Rany, to co wyczynia w obecnej kampanii dwukrotny Mistrz Inter Marine SL3 przekracza wszystkie normy. Jeśli myślimy sobie, że większego numeru Bekoni już nie wykręcą, to nadchodzi nowy tydzień, w którym zespół Pawła Dawczaka wywija jeszcze większy numer. Już kilka minut przed spotkaniem uznaliśmy, że nie będziemy narzekać raczej na nudę. Okazało się bowiem, że faworyzowany zespół musi radzić sobie bez nominalnych rozgrywających. Kombinacje alpejskie w premierowej odsłonie wypadły...katastrofalnie. Już po chwili GKS Żukowo Bekoni byli zagotowani jak kasza pęczak, a my wiedzieliśmy doskonale, jaki będzie epilog tej historii. Tu też szacuneczek dla beniaminka, który potrafił wypunktować rywala do 12. Tak gładka wygrana nie była dla 'Marzycieli' jednak zbyt dobra. Beniaminek niesłusznie uznał, że teraz to już na pewno pójdą za ciosem i w dwóch kolejnych partiach zleją swoich rywali. My z kolei byliśmy przekonani, że GKS Żukowo zacznie wreszcie grać i faktycznie tak było. Po zmianie rozgrywającego na Sebastiana Rydygera, faworyzowany zespół prezentował się już zdecydowanie lepiej i błyskawicznie objął prowadzenie 7-3. Choć 'Marzyciele' zdołali po chwili wyrównać po 9, to dalsza część seta przebiegała już pod dyktando graczy w biało-czarnych strojach (21-16). Ostatni set był niemalże kopią tego, co oglądaliśmy w środkowej partii. Lepiej rozpoczęli faworyzowani gracze i choć beniaminek zdołał po chwili pokazać pazur, to końcówka seta należała już do faworyta. Z ich perspektywy trudno mówić tu jednak o jakimkolwiek pozytywie. No, może taki, że Sebastian Rydyger okazał się ukrytym talentem na sypie. A Dream? Cóż - ich sytuacja się przesadnie nie zmienia. Nadal są bardzo poważnym kandydatem do spadku, ale jeśli już spadać, to w dobrych nastrojach po złocistym napoju.
Ładowanie wyników...















