Podsumowanie
Sprawdziły się nasze przedmeczowe przewidywania dotyczące tego, że drużyna DNV GL S*M*A*S*H może mieć w czwartkowy wieczór problem ze skompletowaniem kadry. Ostatecznie, na parkiecie po ich stronie siatki pojawiło się zaledwie pięciu graczy, choć trzeba przyznać, że byli to zawodnicy którzy stanowią o sile zespołu i brak jednego czy dwóch zawodników nie spowodował bynajmniej, że zmienił się faworyt. Jeśli chodzi o drużynę AXIS to przystępowali oni do spotkania tuż po wygranej 3-0 z Mental Block, która dość wyraźnie poprawiła ich nastroje i, co chyba najważniejsze – zapewniła im spokój w kontekście utrzymania w drugiej lidze. Samo spotkanie zaczęło się od mocnego uderzenia drużyny z ulicy Łużyckiej. Bardzo dobrze na zagrywce sprawował się Tadeusz Paszkowski, który w czwartkowy wieczór popisał się aż pięcioma asami serwisowymi. Dwa z nich otworzyły spotkanie i po chwili od pierwszego gwizdka sędziego zrobiło się 4-0. Wypracowana na początku przewaga była utrzymywana przez większość seta, by ostatecznie ten zakończył się wynikiem 21-15 dla DNV. Druga partia była nieco bardziej wyrównana, ale wtedy, gdy doszliśmy do kulminacyjnego punktu seta to ‘Biali’ okazali się lepsi i wygrali tę odsłonę do 17. Wynik z dwóch pierwszych setów sprawił, że z drużyny AXIS dość wyraźnie uszło powietrze, efektem czego była ponowna wygrana ‘Białych’ – tym razem do 12. Podsumowując mecz, nie dało się nie zauważyć, że nie było to spotkanie o największą stawkę i toczyło się dość spokojnie. Wygrana DNV sprawia, że ich spadek jest już tylko ciekawostką matematyczną, której żaden trzeźwo myślący człowiek nie bierze pod uwagę.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
DNV
AXIS








