20:00· 27 PAŹ, 2020
BOISKO #2
Podsumowanie
Drużyna DNV GL S*M*A*S*H przystępowała do spotkania po najłatwiejszym i zarazem najbardziej okazałym zwycięstwie w historii Siatkarskiej Ligi Trójmiasta. Ich mecz z Range Soft VT zakończył się wynikiem 3-0 (21-0; 21-0; 21-0), ale o tym, że tak się stało nie zadecydowała kapitalna forma drużyny w białych koszulkach, ale fakt, że ich rywale nie przystąpili do spotkania. Z tym pierwszym, czyli z formą drużyny Stanisława Paszkowskiego bywało w obecnym sezonie różnie. Drużyna potrafiła dla przykładu ograć obecnego wicelidera – drużynę Dream Volley, by za chwilę przegrać w meczu z dwunastą siłą obecnego sezonu – drużyną BL Volley. Owszem, w meczu z ACTIVNYMI to nadal DNV było faworytem, ale na ich wygraną nie zaryzykowalibyśmy nawet złotówki. O tym, że byłaby to raczej rozsądna decyzja pokazał pierwszy set, w którym to ACTIVNI byli lepszą drużyną. Z czasem zdołali wypracować sobie przewagę, która pomimo, że w końcówce była zagrożona to jednak została obroniona i gracze w ‘żółto-czarnych’ strojach mogli cieszyć się z wygranej w pierwszym secie. W zasadzie to było wszystko, na co było stać graczy Artura Kurkowskiego we wtorkowy wieczór. W drugim i trzecim secie na parkiecie dominowała jedna drużyna – DNV GL S*M*A*S*H. W wygranej setów do 14 oraz do 12 dość wyraźnie pomógł nowy nabytek drużyny – Grzegorz Surtel, który w debiucie zgarnął tytuł najlepszego gracza spotkania. Wynik 2-1 sprawia, że przez chwilę zastanawialiśmy się, dla kogo ten wynik jest lepszy. Mimo, że nie jest najgorszy, trudno uznać go jednak za coś pozytywnego. Tyczy się to zarówno jednych jak i drugich.
Ładowanie wyników...
BLOKUJĄCY
DNV
ACTIVNI Gdańsk








