Podsumowanie
Spotkanie rozgrywane na boisku numer 3 miało bardzo duże znaczenie w kontekście tego, jak będzie wyglądała trzecia liga w przyszłym sezonie. Już w zapowiedziach wspominaliśmy o tym, że zdecydowanie lepszą sytuację w ‘ligowej układance’ mają gracze Drużyny A, którzy wygrywając z DNV za komplet punktów, mieliby nieco o wiele lepszą sytuację niż tą, którą możemy obecnie obserwować. Z drugiej strony, dwa punkty gracze Drużyny A powinni bardzo szanować, bo przez długi okres tego spotkania wydawało się, że to team w białych strojach sięgnie po wygraną. Początek spotkania wyglądał tak, że zespół Karola Majkowskiego wydawał się być bardzo spięty, elektryczny i jak team, który totalnie nie potrafi poradzić sobie z grą pod presją. Dotychczasowa przygoda ‘Czarnych’ w SL3 wyglądała bowiem tak, że nikt do nikogo za porażkę pretensji nie miał. W momencie, kiedy przed zespołem pojawiła się szansa na ugranie konkretnego wyniku, na dodatek przystępując do meczu z łatką faworyta, to wyglądało to jak wyglądało. Oczywiście nie ma co umniejszać graczom DNV, którzy od początku spotkania prezentowali się naprawdę dobrze. W pierwszej części seta gracze w białych strojach wypracowali sobie na tyle dużą przewagę, że nawet gorszy fragment w końcówce nie zdołał odebrać im wygranej (21-15). Środkowa odsłona to przebudzenie zespołu w czarnych strojach, który objął prowadzenie 15-11. Mimo to, po chwili Drużyna A zaczęła zbyt mocno kombinować z atakiem (często nieskutecznie kiwali), a to sprawiło, że DNV odrobiło po chwili stratę, a nawet miało kilka piłek meczowych (20-17). Choć sytuacja dla Drużyny A zdawała się być beznadziejna, to sobie znanym sposobem wyszli po chwili z opresji i zdołali wygrać seta do 21. Ostatni set to zdecydowana poprawa ‘kiwek’, z którymi DNV nie mogło sobie tym razem poradzić (10-4). Wysokie prowadzenie pozwoliło zespołowi Karola Majkowskiego kontrolować przebieg gry i wygrać partię do 15.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
DNV
Drużyna A








