19:00· 28 PAŹ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
Nie mamy szklanej kuli i nie wiemy, czy drużynie DHP Oliwa uda się utrzymać w drugiej klasie rozgrywkowej. Wiemy natomiast, że gracze Adama Wyrzykowskiego robią wszystko, aby tak się właśnie stało, i nawet jeśli spadną – to z podniesionymi głowami. Wczoraj wieczorem ‘Oliwiacy’ mierzyli się z Energą Treflem Gdańsk i było to starcie beniaminków. Oczywiście faworytem, i to wyraźnym, pozostawała ekipa Energii Trefla Gdańsk, która nie jest co prawda w najlepszej formie, ale wciąż jest bardzo silnym, drugoligowym teamem. Początek rywalizacji to problemy ‘gdańskich lwów’, którzy na początku spotkania musieli radzić sobie bez swojego trenera (9-6). Z czasem najmłodszy team w lidze zdołał się otrząsnąć i po chwili to oni wysunęli się na prowadzenie 17-14, po którym wydawało się, że wygrana seta pozostaje formalnością. Nie po raz pierwszy w tym sezonie Energa Trefl Gdańsk zanotowała jednak fatalny przestój, po którym rywale doprowadzili do wyrównania, a następnie cieszyli się z wygrania pierwszego seta do 19. Jeszcze lepiej byłym graczom Energii, obecnie broniącym barw DHP Oliwy, poszło w drugim secie rywalizacji. Już w pierwszej części seta DHP Oliwa zbudowała sobie olbrzymią przewagę (10-3), której nie dało się w zasadzie odrobić. Choć ‘gdańskie lwy’ poprawiły swoją grę w drugiej części seta, byli już skazani na porażkę (21-16). W trzecim secie rywalizacji team Adama Wyrzykowskiego podjął próbę walki o komplet punktów. Trzeba przyznać, że niemal pomogli im w tym gracze Edwarda Pawluna, którzy prowadzili 11-5, a mimo to roztrwonili z czasem przewagę i zgotowali sobie prawdziwą nerwówkę w końcówce (20-20). Ostatecznie po ataku Stanisława Fornalaka i błędzie jednego z rywali Energa Trefl Gdańsk mogła ‘cieszyć się’ z jednego punktu w meczu. DHP Oliwa ma z kolei powody do dumy. Po wtorkowej serii gier uciekli ze strefy spadkowej po raz pierwszy od rozpoczęcia sezonu – brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
DHP Oliwa
Energa Trefl Gdańsk








