20:35· 18 LIS, 2019
BOISKO #3
Podsumowanie
Thunder Team, aby dalej liczyć na to, że na koniec sezonu staną na najwyższym stopniu podium, musieli wygrać swoje spotkanie w stosunku 3-0. Prawdę mówiąc, gracze nie wyobrażali sobie innego scenariusza niż gładkie 3-0. Patrząc na skład wpisany przez drużynę Thunder do protokołu meczowego dziwić mógł brak nominalnego libero. Nie zważając jednak na te przeciwności losu gracze weszli w mecz jak honorowy dawca krwi na początek kolejki w aptece. Na pełnej, nie pytając o to czy inni ludzie (w tym przypadku gracze DCT) nie mają nic przeciwko. Początek meczu dobitnie pokazał, która z drużyn znajduje się na szczycie tabeli, a która okupuje jej dolne partie. 5-0; 12-6; 21-12 – to tylko wycinek z tego, co działo się w trakcie pierwszego seta. W zasadzie druga część była niejako kopią pierwszej odsłony, z tą różnicą, że drużyna Thunder pozwoliła ‘Kontenerowcom’ na ugranie jednego punktu mniej. Wśród ‘Czarnych’, bo taki kolor ostatnio dominuje wśród zawodników Thunder, wyróżnić można tradycyjnie już Przemka Walczaka, Mateusza Waroczyka i Piotra Goliana. Jeżeli chodzi o ekipę DCT to najlepiej zaprezentowali się w ostatniej odsłonie w której zdobyli aż 18 punktów. Jesteśmy jednak przekonani, że gracze z ulicy Kontenerowej chcieliby jak najszybciej o spotkaniu zapomnieć i zresetować głowy przed ważnym w kontekście układu tabeli meczem z Seargin.
Ładowanie wyników...
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
DCT Gdańsk SA
Thunder Team








