21:00· 10 WRZ, 2025
BOISKO #3
Podsumowanie
Nigdy nie ukrywaliśmy, że po tym, jak potoczyły się losy Czerepachów po awansie do pierwszej klasy rozgrywkowej, uznaliśmy, że mają oni szansę na to, by stać się najsłabszą drużyną w pierwszej lidze w historii. Wiecie – wszystko w łeb w stosunku 0-3. Nie ukrywamy również, że nie zadrżała nam ręka wystawiając typ Redakcji 3-0 dla DNV Volley Gdańsk. To co wydarzyło się jednak w pierwszym secie rywalizacji sprawiło, że…byliśmy zdumieni. Ku naszemu zaskoczeniu to gracze w zielonych barwach prowadzili grę i po serii błędów trzykrotnych Mistrzów Inter Marine SL3 – wysunęli się na prowadzenie 11-6! W dalszej części team Dawida Gałki nie zwalniał i w pełni zasłużenie wygrał do 14 – wow! Środkowa odsłona to jednak partia, która wylała kubeł zimnej wody na ‘żółwie głowy’. Choć zaczęło się dla nich rewelacyjnie i po dwóch asach serwisowych nowego rozgrywającego – Pawła Zatona, prowadzili 12-7 to w dalszej części mieliśmy ogromny zwrot akcji. Po kapitalnej serii Piotra Ścięgosza, ‘żółto-czarni’ doprowadzili do wyrównania a nawet – wysunęli na prowadzenie 18-15 i w konsekwencji, wygrali po chwili seta do 16. Ostatnia odsłona była w naszym odczuciu najlepszą partią w meczu. Do stanu 16-16 obie drużyny szły ‘łeb w łeb’ i trudno było przewidzieć, w którą stronę to się potoczy. Ostatecznie po atakach Daniela Koski oraz Illyi Yenoshyna oraz kontrowersji sędziowskiej, o którą pretensję mieli ‘Żółwie’ – ‘żółto-czarni’ wysunęli się na prowadzenie 19-16, którzy po chwili cieszyli się z pierwszej wygranej w sezonie Jesień’25.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
HANDLUWA
Volley Gdańsk








