21:35· 25 PAŹ, 2022
BOISKO #2
Podsumowanie
Spotkanie pomiędzy wicemistrzem a brązowym medalistą poprzedniego sezonu było jednym z ostatnich meczów w rundzie zasadniczej. Co ciekawe – mimo bardzo dobrego początku sezonu, drużyna ZCP nie miała do wtorkowej rywalizacji pewnego miejsca w grupie mistrzowskiej. Aby zapewnić sobie grę wśród pięciu najlepszych drużyn w Siatkarskiej Lidze Trójmiasta, ‘żółto-czarni’ potrzebowali minimum jednego punktu. Patrząc na poprzednie wyniki obu drużyn, taki scenariusz brzmiał dość prawdopodobnie. Tak się składa, że CTO Volley jeszcze nigdy nie wygrał z ZCP za komplet punktów co umówmy się – w ich przypadku regułą nie jest. Z drugiej strony każdy zdawał sobie sprawę z tego, że CTO Volley chcąc dotrzymać kroku liderowi rozgrywek – drużynie Merkury, musi wygrać we wtorek za komplet punktów. Pierwszy set rywalizacji, rozpoczął się lepiej dla ‘żółto-czarnych’. Po dobrej zagrywce Mikołaja Boguckiego, ZCP objęło prowadzenie 8-3. W dalszej części seta, CTO rzuciło się do odrabiania strat, co udało im się osiągnąć przy stanie 14-14. Samo doprowadzenie do wyrównania nie nasyciło graczy z Malborka, którzy po chwili docisnęli pedał gazu i doprowadzili do stanu 20-16. Ostatecznie po małej nerwówce w końcówce, ‘Pomarańczowi’ sięgnęli po pierwszy punkt w meczu. Druga odsłona rozpoczęła się identycznie jak pierwszy set (8-3). Identycznie wyglądała również ‘pogoń’ drużyny CTO, która doprowadziła do wyrównania po 14. W odróżnieniu od tego, co oglądaliśmy jednak w pierwszym secie, tym razem to ZCP po kilku atakach Przemysława Wawera wyszło na prowadzenie i wygrało seta do 18. Decydująca o zwycięstwie partia, ku zaskoczeniu – rozpoczęła się od wyrównanej gry obu drużyn. Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyszli brązowi medaliści poprzedniego sezonu (11-9). Mniej więcej od połowy seta ZCP kontrolowało przebieg gry i mimo, że CTO usilnie starało się odwrócić losy rywalizacji to ostatecznie ZCP Volley wygrało zawody.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
CTO Volley
ZCP Volley Gdańsk








