20:00· 7 PAŹ, 2025
BOISKO #1
Podsumowanie
W zapowiedziach przedmeczowych wskazywaliśmy na to, że dla obu drużyn, będzie to mecz szczególny. Jeśli chodzi o CTO Volley to wyjątkowość polegała na tym, że na wcześniejszym etapie sezonu, ‘Pomarańczowi’ pogubili na tyle dużo punktów, że czołówka zdołała im odjechać. Komplet punktów miał być skróceniem powstałego dystansu, a kiedy tego dokonać, jak nie z beniaminkiem? Jeśli chodzi o Tufi Team to sytuacja w ligowej tabeli zdaje się być niebezpieczna, a każdy punkt z aktualnym Mistrzem, miał być pozytywem. Dodatkowo zespół chciał zrobić wszystko, aby ostatni mecz w Inter Marine SL3 był tym, który wieloletni kapitan – Mateusz Woźniak zapamięta na długo. Pierwsza odsłona wtorkowego spotkania to jednak partia, w której przewaga CTO Volley zarysowała się już na samym początku. Po ataku dobrze dysponowanego Szymona Rachwalskiego, ‘Pomarańczowi’ objęli prowadzenie 9-6. Z czasem za sprawą środkowego Tufi Team – Łukasza Arciszewskiego, beniaminek pierwszej ligi zniwelował straty do jednego oczka (16-15), ale po skutecznych akcjach duetu Behrendt – Ciemachowski, z pierwszego punktu cieszyli się gracze CTO Volley. Środkowa partia będzie się śniła graczom CTO przez długi czas. Choć aktualny Mistrz Inter Marine SL3 prowadził w tej partii 18-16 to nie zdołał postawić kropki nad ‘i’. Zamiast tego do końca partii zdobyli zaledwie jeden punkt przy aż pięciu oczkach rywali (21-19). Ostatni set to już zdecydowana i wyraźna przewaga ‘Pomarańczowych’, którzy na półmetku prowadzili już 10-5 i skończyli seta wygraną do 12. Mimo to – po wczorajszym wieczorze mogą czuć niedosyt.
Ładowanie wyników...
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
CTO Volley
Tufi Team








