20:00· 14 WRZ, 2026
BOISKO #2
Podsumowanie
Klocki, które przed sezonem porozrzucała ekipa CTO Volley, układają nam się coraz bardziej. O ile po spotkaniu z AiP mieliśmy jeszcze wątpliwości, tak wczorajsze spotkanie, gdzie 'Pomarańczowi' po raz kolejny mieli problemy kadrowe i po raz kolejny przegrali spotkanie w stosunku 0-3 pokazują, że pewna era, w której CTO co sezon walczyło o wygraną ligi chyba minęła. Nie chodzi tu o brak umiejętności. Te widzieliśmy tydzień temu. Tu większym problemem jest zaangażowanie i to, że część graczy broni aktualnie barw drugoligowego Stoczniowca. Cóż - jest jak jest. A realia są dziś takie, że CTO dostaje w cymbał od Speednetu i to na dodatek w stosunku 0-3. W SL3 idzie po prostu nowe, a w elicie każdy jest w stanie wygrać z każdym. Speednet na prowadzenie w premierowej odsłonie wyszedł tuż po pierwszym gwizdku sędziego. Po zagrywce aktywnego Mateusza Szturmowskiego, 'Programiści' wysunęli się na prowadzenie 8-3. Dalsza część seta to bezskuteczne próby odrabiania strat (21-14). O ile w pierwszym secie CTO było zaledwie tłem dla rywali, w drugiej zaczęli grać już znacznie lepiej. Ba, po dobrej grze Sebastiana Ferry, CTO zniwelowało straty do zaledwie jednego oczka (16-17). Końcowa faza seta to jednak indywidualne błędy po pomarańczowej stronie siatki, które zapewniły Speednetowi drugi punkt w meczu (21-18). Ostatni set to partia, w której czterokrotni Mistrzowie Inter Marine SL3 mieli swoją największą szansę. Set rozpoczął się dla nich kapitalnie (9-4). Speednet wrócił do gry po świetnej zagrywce Kostiyantina Kulyka (10-10). Dalsza część seta to ciekawa walka z obu stron. Ostatecznie w końcówce więcej zimnej krwi zachowali gracze Macieja Miścickiego, którzy dzięki trzem oczkom, uplasowali się na samym szczycie pierwszoligowej układanki.
Ładowanie wyników...
















