21:00· 16 MAR, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Zaczynamy się zastanawiać, czy to nie stanie się pewną normą. Wiecie, że Fux będzie ‘pod prądem’. Że niby będzie tuż tuż, ale tak naprawdę będzie cholernie daleko. Trzeci mecz w elicie – trzecia porażka. Trzeci raz, kiedy możemy napisać, że nikt tak pięknie nie przegrywa jak Fux Pępowo. Że po raz kolejny napiszemy, że byli naprawdę blisko, a nawet nazwać ich moralnymi zwycięzcami pierwszego seta rywalizacji. Bo powiedzmy sobie wprost – to właśnie na początku spotkania zespół z Pępowa był najbliższy odnalezienia czterolistnej koniczynki. Po festiwalu błędów na zagrywce CTO, Fux wysunął się bowiem na prowadzenie 10-7, a następnie po ataku Patryka Bruchmana – 14-8. Punkt zwrotny całego seta, a może i meczu? Moment, w którym w polu serwisowym stanął Adam Sobstyl, a Fux totalnie nie mógł sobie z tą sytuacją poradzić. Efekt? 14-14. Dalszą część tej historii już przecież znacie, prawda? W drugim secie nie było nawet blisko. CTO zdołało sobie poukładać grę, rozgryźć to jak chce ich w poniedziałkowy wieczór zaskoczyć rywal i co tu dużo mówić – była to mentalna potyczka pomiędzy profesorem a studenciakiem, który nie dość, że nie jest uczelnianym prymusem, to opuścił wszystkie wykłady i ćwiczenia, a na dodatek na egzamin stawił się po wczorajszych otrzęsinach (21-13). Momenty były jeszcze w trzecim secie. Pozostając przy tematyce akademickiej – student stawił się na warunek, był co prawda bliski, by go zaliczyć, ale koniec końców znowu porażka. Czy jest jeszcze szansa dla studenta? Cóż – pojawia się coraz więcej głosów, że ten może zostać za jakiś czas skreślony z listy studentów pierwszej ligi.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
CTO Volley
Fux Pępowo








