20:00· 12 WRZ, 2022
BOISKO #1
Podsumowanie
Po konkretnym laniu, które drużynie Dream Volley wyrządziła ekipa Merkurego, przyszła pora na wpie*dola od CTO Volley. Jak mówi Mati Borek – uplastycznijmy to sobie. To tak jakbyśmy najpierw wyłapali sztukę od Mameda, a następnie poprawkę od Materli. Wątpliwa przyjemność i patrząc z boku na całą sytuację, czujemy wstręt do Redakcji. Jak można było dać dwóch rywali wagi ciężkiej jednego wieczora? Nieludzkie i podłe traktowanie. Przechodząc do meczu musimy przyznać, że w pierwszym secie gra Dream Volley była całkiem poprawna. Ok, nie spodziewaliśmy się, że ‘Marzyciele’ postraszą swoich rywali i koniec końców – nie myliliśmy się. Jeśli mowa o straszeniu, to każdy ma swoje lęki i traumy. Jedni boją się pająków, drudzy końca świata. Jeszcze inni, jak Dream Volley boją się Mikołaja Skotarka i prawdę mówiąc – mają ku temu powody. W zapowiedzi przedmeczowej napisaliśmy, że w poprzednim spotkaniu obu drużyn w drugiej lidze, ten ‘Bombardier’ nie miał litości dla swoich rywali. Co zrobił w poniedziałkowy wieczór? Ponownie zagrał na ‘bombie’ i ponownie wychędożył swoich rywali zdobywając 17 punktów. Ok, nieco odbiegliśmy od tematu i z tego miejsca mamy do Was pytanie. Czy z szacunku dla Dream Volley moglibyśmy przemilczeć kwestię drugiej odsłony? W imieniu ‘Marzycieli’ – dziękujemy. Ostatni set to pełna kontrola ‘Mechanicznej Pomarańczy’, która sięgnęła po komplet oczek.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
CTO Volley








