21:00· 7 PAŹ, 2026
BOISKO #3
Podsumowanie
Wielokrotnie w ostatnim czasie zdarzało nam się narzekać na to, że w pierwszej lidze nie ma już takich emocji jak kiedyś. Mimo sporej liczby smaczków dotyczących środowych rywali nie sądziliśmy, że mecz może oddać choć w połowie, tak jak bezpośrednie pojedynki obu drużyn z przeszłości. Cóż, po wczorajszym starciu wiemy, że się pomyliliśmy. Zaangażowanie oraz emocje po obu stronach siatki były na naprawdę bardzo wysokim poziomie. Dodatkowo absolutnie nikt, kto choć przez chwilę miał okazję oglądać starcie nie może narzekać na poziom sportowy czy nudę. Pierwszy set rywalizacji, co mogło być jednak pewnym zaskoczeniem biorąc pod uwagę okoliczności (brak atakującego) należał do BEemki Volley. Warto przy tym zwrócić uwagę na to, że lepiej w mecz weszli 'Pomarańczowi', którzy po ataku powracającego do składu po bardzo długiej przerwie Mikołaja Skotarka, objęli prowadzenie 10-7. W dalszej części zaczęła zarysowywać się jednak przewaga 'Zmotoryzowanych', którzy po świetnej grze w bloku Adriana Majkowskiego wysunęli się na prowadzenie 16-14. W końcówce CTO nie było już w stanie nic zrobić. Nie z tą ścianą rywali (21-15). Środkowa partia potwierdziła nasze obserwacje - w środowy wieczór rządzili środkowi. Po kilku punktach Łukasza Negowskiego mieliśmy remis 10-10. W dalszej części po raz kolejny odpalił się Adrian Majkowski i kiedy wydawało się, że to BEemka wygra (17-13), świetną pracę wykonali gracze w pomarańczowych trykotach, którzy wykorzystali przestój rywali i wydarli im zwycięstwo z rąk (24-22). Oj - to był naprawdę imponujący come-back. Trzeci set wyglądał dla CTO tak, jak chcieliby, aby wyglądał cały mecz. 'Pomarańczowi' mieli w tej partii kontrolę nad tym co działo się na parkiecie i w konsekwencji wygrali seta do 17. Wynik 2-1 sprawia, że obie drużyny mają jeszcze otwartą furtkę do grupy mistrzowskiej. Zobaczymy, w którą to wszystko pójdzie stronę.
Ładowanie wyników...















