Podsumowanie
W zapowiedziach przedmeczowych pisaliśmy, że Team Looz złapał ostatnio taką formę, że nie zdziwilibyśmy się, gdyby wygrali całą trzecią ligę. Ich poprzednie trzy mecze zakończyły się wynikami 3-0, dzięki czemu drużyna wskoczyła do czołowej piątki trzeciej ligi. Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Byliśmy niemal przekonani, że Team Looz w meczu z Craftveną będzie chciało sięgnąć po komplet punktów, i co chyba ważniejsze – ma ku temu wszelkie argumenty. Mecz sąsiadów w tabeli rozpoczął się od prowadzenia Team Looz (7-3). Z czasem wynik ten był jeszcze bardziej okazały (11-3), ale po kapitalnym otwarciu przyszedł moment, w którym drużyna zaczęła popełniać błędy. Tych nie było rzecz jasna na tyle dużo, aby zmieniły oblicze seta, w którym to Team Looz był stroną dominującą. Set zakończył się ich wygraną 21-12 i jeśli mielibyśmy jednym słowem wskazać taki stan rzeczy, napisalibyśmy: przyjęcie. W drugim secie Craftvena zaczęła grać w końcu na miarę swoich możliwości. Partia ta była bardzo wyrównana – niestety tylko do jej połowy (9-9). Od tego momentu drugi bieg włączyli gracze Team Looz i finalnie wygrali ją do 14. Trzeba jednak przyznać, że w drugiej odsłonie Craftvena zaprezentowała się o niebo lepiej niż w pierwszym secie, co pozwalało sądzić, że trzeci set będzie wyrównany, nie tylko do pewnego momentu. Cóż, to było klasyczne zderzenie oczekiwań z rzeczywistością. Looz rozpoczął tę partię od prowadzenia 6-0. Dalej nie mieli odrobiny litości dla swoich rywali i finalnie set ten zakończył się jednym z najwyższych wyników w trzeciej lidze, w obecnym sezonie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY










