Podsumowanie
Nawet nie wiemy co napisać. Ile komplementów byśmy nie napisali, to nie jesteśmy w stanie wychwalić wystarczająco zespół ‘Rzemieślników’. Craftvena w czwartkowy wieczór stanęła przed szansą na…trzynastą wygraną z rzędu. W teorii zadanie to zdawało się dość wymagające. Ich rywalem była bowiem ekipa Sharks, która plasowała się na drugim miejscu w lidze. Pierwszy set rywalizacji to jednak zaskakująco gładka wygrana drużyny Bartłomieja Zakrzewskiego, która już na początku zlokalizowała problemy swojego rywala i co rusz posyłała groźną zagrywkę. To właśnie po asach Michała Markiewicza czy Mateusza Rysia, Craftvena wysunęła się na prowadzenie 16-11 i po chwili cieszyli się z pierwszego punktu w meczu. Środkowa odsłona to zdecydowanie najciekawsza partia w meczu. Duża w tym zasługa samych Sharksów, którzy zagrali wreszcie tak, jak można byłoby tego oczekiwać. Choć na początku lepiej wiodło się ‘Rzemieślnikom’ (7-3), to z czasem po asie serwisowym Kyrylo Mohulevskiego oraz asie serwisowym Andreia Stepanova, team ‘Rekinów’ objął prowadzenie 13-12. Dalsza część seta to pasjonujący pojedynek, w którym prym wiedli Mykola Pocheniuk (Craftvena) oraz Borys Poroshyn. Ostatecznie w końcówce za sprawą ‘Markusa’ oraz błędzie jednego z przeciwników to Craftvena cieszyła się z wygrania środkowej partii. Niepowodzenie w dwóch pierwszych setach sprawiło, że team dowodzony przez Jenie Nazarowa nie zdołał się już ‘odkręcić’ i trzeci set, oddał w zasadzie bez walki. Ostatecznie, Craftvena wygrała tę partię do 14, a cały mecz 3-0. Brawo!
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Craftvena
Sharks








