20:00· 7 PAŹ, 2024
BOISKO #3
Podsumowanie
W zapowiedziach przedmeczowych wskazywaliśmy na to, że choć Kraken Team jest faworytem spotkania, to Craftvena nie pozostaje bez szans w kontekście walki o choćby jeden punkt. Ten byłby szalenie istotny w walce o czołową piątkę czwartej ligi i późniejszej walki o medale. Choć zadanie trudne, to nie science-fiction. Udowodniły to ekipy Bruxeli Wear oraz ostatnio BVT Gdańsk. Spotkanie rozpoczęło się bez większych zaskoczeń. Po skutecznych atakach Bartłomieja Piepera, Kraken wysunął się na prowadzenie 10-7. Kiedy wydawało się, że po chwili team Roberta Skwiercza pójdzie za ciosem, ich gra się zdecydowanie popsuła. Po trzech błędach z rzędu oraz ataku Michała Markiewicza to ‘Rzemieślnicy’ wysunęli się na prowadzenie 16-15. W końcowej fazie seta Kraken się jednak spiął i to on wygrał partię do 18. Taki sam wynik i bardzo podobny przebieg gry oglądaliśmy również w środkowej odsłonie. Choć po dobrej grze Kraken prowadził 16-10, to po raz kolejny w obecnym sezonie w ich szeregach nastąpiło spore rozluźnienie. Te sprawiło, że gracze w granatowych trykotach stracili sześć punktów z rzędu, po których ich przewaga stopniała do jednego oczka (17-16). Choć w obozie Krakena zaczęło robić się ciepło, to w końcówce seta Przemek Motyka zapewnił Krakenowi drugi punkt w meczu (21-18). Trzeci set zapowiadał się kapitalnie dla Craftveny. Po blokach Mateusza Pytlika oraz Emiliano Archentiego, Craftvena rozpoczęła od prowadzenia 8-4. Po chwili było jednak już 8-8. Mimo to, dalsza część seta to wyrównana walka, która zaprowadziła nas do stanu 18-17 dla Krakena. Ostatnie trzy akcje meczu to jednak dużo lepszy fragment Krakena, który po wygranej za komplet punktów, jest już niemal pewny grupy mistrzowskiej. Cóż za zaskoczenie.
Ładowanie wyników...
MVP
ATAKUJĄCY
BLOKUJĄCY
ZAGRYWAJĄCY
Craftvena
Kraken Team








